http://dzieciom.pl/wp-content/uploads/2015/07/FDZzP_logo.jpg

Podążanie ku zwycięstwu :)

Lipiec - grudzień 2021 r. i... podążanie ku zwycięstwu   smiley

Ja byłam już na skraju wytrzymałości i na poddanej pozycji. Na szczęście los i moje przeznaczenie kolejny raz badało moje granice wytrzymałości psychicznej i w odpowiednim czasie... było przychylne. U mnie na dzień obecny nastąpiło zupełne wyłączenie do ludzi tzw. potrzeba izolacji... nie mam ochoty nawet z nikim rozmawiać, bo po co i o czym rozmawiać z kimś, kto mnie zupełnie nie rozumie ?

 ŁUKASZ zaczyna pomalutku używać w sposób spontaniczny mowy, a także tworzyć coraz dłuższe zdania typu

 cheeky "Mamo nie przeszkadzaj bo odkładam zeszyt tak"

 cheeky "Mamo powstań pij staropolankę"

 cheeky "Mamo czy dasz mi staropolankę pić"

 

11.VII Z Łukaszem do tej pory była z mojej strony praca przede wszystkim nad rozumieniem mowy i poszerzaniem słownictwa, a na dzień obecny jest to...  ćwiczenie wymowy zdań , prawidłowego używania słownictwa i łączenia ze sobą, zadawanie pytań, podawanie informacji, opisywanie przedmiotów np.

smiley "Mamo podaj mi szósty pojemnik z czerwoną nakrywką z płatkami cini minis" 

smiley "Na obrazku numer jeden jest czerwony kubek, którego brakuje na obrazku numer trzy"

 

Fakt, że obecnie Łukasz zaczyna podejmować współpracę powoduje dodanie energii do dalszego działania, a nie jak do tej pory zabieranie jej poprzez negatywne zachowania i całkowity brak współpracy ze strony Łukasza.

W chwili obecnej, ponieważ... rozumienie mowy poszło znacząco do przodu mogę sobie pozwolić na tzw. "zalewanie mową" i faktycznie taką czynność zaczynam wprowadzać. Mówię dosłownie o WSZYSTKIM m.in. rozmowy trochę psychologiczne, bo próbujące dotrzeć do Łukasza rozumowania i pobudzenia prawidłowych zachowań i czynności. Szczęście, że Łukasz kiedyś w miarę normalnie funkcjonował, a dzięki temu jest też wsparcie w postaci trochę tęsknoty za normalnością. Łukasz nie lubi gdy mówię co powinien robić i gdy opowiadam co robi Andżelika. 

Z Łukaszem od grudnia siedzę praktycznie po 24h na dobę, było tak, że nawet nie mogłam wyjść do WC. W chwili obecnej zaczyna się to wszystko coraz bardziej znacząco zmieniać,a przede wszystkim wraca WSPÓŁPRACA i PODPORZĄDKOWANIE yes

W ostatnich kilku dniach wstawałam godz. 5:30 aby mieć chociaż chwilę dla siebie, a także zrobić zwyczajne czynności domowe jak umycie podłogi, czy też włożenie prania. Dzień z Łukaszem zaczynamy godz. np. 10:00 i kończymy godz. 1:00, a czasem 4:00 nad ranem. Przesypiam chwilę, a potem wstaję i nadal dokładnie to samo, czyli dzień spędzony z Łukaszem i... śniadanie, uzupełnianie krzyżówek, liczne i różnorodne  rozmowy, nauka j. angielskiego, czytanie i omawianie tekstu, ... A w tym wszystkim nie mam czasu i przede wszystkim siły na kąpiel. W tym tygodniu gdy jednego dnia wstałam wcześniej aby cokolwiek zrobić, to najpierw zasypiałam siedząc, potem położyłam się na podłodze i też zasnęłam, a potem kąpiel w brodziku pełnym wody i to samo. Niejednokrotnie zasypiam leżąc częściowo na Łukaszu, a czasem przesypiam tak całą noc.

12.VII Godz.4:20 siadam do komputera i chwila na mojej stronce, a potem przepisuję j.angielski

Praca w ostatnim czasie to przede wszystkim...

-licznego rodzaju rozmowy, zresztą nie tylko z Łukaszem, bo z Andżeliką także bardzo dużo rozmawiam. Łukasz nie lubi gdy przy nim dyskutujemy, ale... musi się przyzwyczaić i zaakceptować nasze rozmowy. Łukasz czasami także gdy Jemu się coś tłumaczy, to zagłusza

-praca z zestawem LOGICO PICCOLO i książeczka -Orientacja przestrzenna. Orientacja na płaszczyźnie.Odbicia lustrzane i obroty.

-nauka j. angielskiego... ja próbuję nadrobić to co straciłam w drugim półroczu, ponieważ nie poradzę sobie na wyższym poziomie od października, ale przy okazji zwroty powtarzam z Łukaszem, a także ćwiczymy m.in. czasownik "TO BE" (zdania... oznajmujące, pytające i zaprzeczające) i podawanie godzin. Praca głównie na Duolingo i jest ono moim  podstawowym wsparciem w nauce. Zeszytów do j. angielskiego mam chyba z piętnaście, albo i więcej

-praca z podręcznikami szkolnymi dla kl. 4-6 -przyroda i historia, a przede wszystkim oczytywanie się wstępne w celu oswojenia ze słownictwem szczególnie dotyczy to mojej osoby, a przy okazji tworzę hasła na zasadzie krzyżówek i zapisuję w celu poszerzania wiedzy dla Łukasza. Łukasz z codziennego słownictwa zna więcej wyrazów aniżeli Andżelika co widać podczas uzupełniania krzyżówek. Natomiast córka ma bogatsze słownictwo z wiedzy ogólnej szczególnie historia.

-krzyżówki Supełka, które były i nadal są bardzo pomocne w rozwijaniu mowy Łukasza i BARDZO POLECAM jako wspierania rozumienia mowy i poszerzania słownictwa

-czytanie i omawianie książek typu... "Shrek", "Martynka", seria książeczek "Kicia Kocia" i "Mądra Mysz -opowiadania o Zuzi"

 

Dziecko, które ma słabe rozumienie mowy, czy też ograniczony zasób słów raczej NIGDY nie będzie funkcjonowało w normalny sposób. Dawanie w tym przypadku diagnozy  w celu ułatwienia nauki w niczym nie pomoże, gdyż dzięki temu tylko się obniża poziom nauki  lub ogranicza wymagania, a tak naprawdę to wypada przyjrzeć się dokładnie skąd bierze się ten problem? A gdy wiemy w wyniku czego powstaje, to staramy się to naprawić. Gdy urządzenie jest popsute, to nie naprawimy nie mając informacji, która część jest temu winna, w tym przypadku jest bardzo podobnie

26.VII  Łukasz zasnął godz. 2:00, ja wcześniej  chwilę pospałam, więc mam trochę czasu dla siebie do godz.10-ej o ile nie będzie hasła "Mama trzymaj tak".

03.VIII Sytuacja z Łukaszem cały czas stopniowo ulega  poporawie smiley

- ataków złości coraz mniej

- coraz większa stabilizacja

- zdecydowanie postępująca poprawa mowy 

- poprawa we współpracy, aczkolwiek dni bywają wciąz różne, a moim celem jest odzyskanie bezproblemowej wielogodzinnej współpracy takiej jak zawsze była z końcem wakacji. Praca na dzień obecny głównie polega na zalewaniu mową :-)

- większa kontrola negatywnych zachowań, do tego czasem stopnia, że gdy jestem poza pokojem, a Jego ogarnia złość, to najpierw woła, a jak już jestem to odreagowuje

Łukasz także zaczyna rozumieć, że ma jakiś problem w głowie

 Łukasz jest bardzo uparty. Jak powie "NIE", to naprawdę ciężko to zmienić. Charakter ma po mamie, więc nie dziwne, że stało się co się stało. Takie trudne sytuacje z dzieckiem nie powstają z niczego i jest to zbiór przeróżnych czynników m.in. charakteru, stopnia rozwoju i umiejętności, temperamentu, przeżytych zdarzeń... Nigdy nie jest tak, że na to ma wpływ tylko i wyłącznie jedna rzecz

Cały czas napominam i powracam do tematu "uogólniania zasad postępowania z człowiekiem, dzieckiem, czy też osobą dotkniętą autyzmem". Dzieje się tak dlatego, że te utarte zasady i uogólnienia mogą naprawdę bardzo dużo wyrżądzić krzywdy. 

Gdyby nie fakt, że mam spore doświadczenie życiowe plus wodzony dar i intuicję do autyzmu Łukasza, to nie wyszedłby już z tego stanu w którym był. Tu potrzebny desperacki upór i konsekwencja.

U Łukasza mam największe zaufanie, a więc nie lubi gdy znikam z pokoju. 

Po ok. 6-u... 7-u miesiącach horroru zaczynam łapać oddech. Czuję jakby Ktoś ze mnie ściągał coś bardzo ciężkiego. Oczywiście to trwa zdecydowanie dłużej bo ten stan obecnych trudności miał swój początek po zmianie szkoły. A już nawet nie wspominając, że powracający problem jest od momentu wejścia w progi szkoły do kl. 1-ej. Oceniając z perspektywy czasu.. Szkoła na Łukasza podziałała bardzo negatywnie. Do żadnej integracji na terenie szkoły nie doszło i w moim odczuciu jest to możliwe, ale nie w takim świecie jaki mamy. Natomiast spowodowała negatywne i agresywne zachowania, a także bardzo ograniczyła naukę mowy.

Na dzień obecny wciąż mam spore huśtawki nastrojowe, aczkolwiek ulega to stopniowej poprawie. Pomalutku zaczynam się uwalniać, czyli organizować sobie chociaż krótkie wyjazdy. W ostatnim czasie taki wyjazd miałam w czwartek (29.VII), potem noc z piątku na sobotę (30-31.VIII) i w poniedziałek (2.VIII) -4h.

W przypadku Łukasza w przeszłości podczas ataków złości stosowałam Holding i ta metoda sprawdzała się znakomicie w celu odzyskiwania stabilizacji i współpracy. Także magiczną moc stabilizacji miały wędrówki górskie, ponieważ podczas nich musiał się podporządkowywać, a po drugie ruch ma bardzo powytywne znaczenie. Proszę sobie wyobrazić sytuację w której kobieta wzrostu ok. 156 cm stosuje Holding w stosunku do 20- letniego mężczyzny, który czasem ma takąsiłę, że trzy osoby nie potrafią  sobie poradzić yes

 

-------------------------------------------

12.VII Będę skanować i wrzucać zeszyt z ćwiczeń mowy, ale to jak znajdę czas. Na dzień obecny mam uzupełnionych 38 kartek   http://wedrujac.rafkom.net/edukacja/cwiczenie-mowy-2021-r