http://dzieciom.pl/wp-content/uploads/2015/07/FDZzP_logo.jpg

Październik, listopad i grudzień 2019 r

Październik, listopad i grudzień 2019 r.

 

Zakładam kolejny folder "pażdziernik, listopad i grudzień", ale nie wiem czy dam radę pisać, ponieważ mam dość szybkie tempo i trudno mi na razie sie w tym odnaleźć  ... zobaczymy może się uda smiley

 

Ostatnio zastanawiam się jaka jest rola szkoły. Sądzę, że ...przede wszystkim "EDUKACJA DZIECI", a to raczej oznacza "poszerzanie wiedzy ogólnej". 

Niestety szkoły nie zawsze wywiązują się ze swojego zadania i tak było za moich czasów i podobnie jest obecnie. W czym problem ?

- brak odpowiedniego i indywidualnego podejścia do danego dziecka

- podkreślanie dziecku, że ono nie potrafi ... a dlaczego nie potrafii ? Czasami dlatego, że podana wiedza w szkole nie jest dostosowana do możliwości danego ucznia

- sztywne trzymanie się "podstawy programowej", czyli przerabianie czasami ogromnej ilości materiału bez względu na to czy dzieci go przyswajają i rozumieją

- brak głównego nacisku na to co najważniejsze dla danego dziecka na dany moment np. dla Łukasza była najważniejsza integracja z dziećmi i mowa na poziomie podstawowym m.in. umiejętne wzbogacanie słownictwa.

A co było najważniejsze dla szkoły ? "Podstawa programowa !!!" ... Patrząc na to z perspektywy czasu oceniam bardzo negatywnie !!! 

- nie sprawdzanie wiadomości uczni i brak waznych wiadomości na temat danego ucznia

- brak tłumaczeń pojedynczych słów

- zawyżanie ocen

- wymaganie od dziecka rzeczy dla niego niemożliwych. Dziecko, które nie będzie czuło smaku sukcesu nie będzie sie uczyło bo i po co ? W takim przypadku może pomóc wybrany, podany konkretny materiał w celu wyuczenia i zaliczenia. W tym przypadku bardzo potrzebne są jasne reguły i zasady !!! Dla dziecka, które ma problemy ze rozumieniem tekstu i z pamięcią słowną bez sensu jest czytanie grubych, czy też trudnych książek ...bo takie dziecko potrzebuje informacje bitowe, czyli krótkie i konkretne informacje np. na zasadzie krzyżówek. Gdy jest fajne rozumienie mowy, a  jeszcze do tego super pamięć słowna to tylko czytać, czytać, czytać ...tak jest w przypadku córki i dlatego też obecnie kładę największy nacisk na czytanie, a w międzyczasie uzupełniamy to co się zmieści z innych tematów. 

- brak cierpliwości, konsekwecji w nauczaniu oraz poszukiwaniu innych rozwiązań

- ocena dziecka na tle klasy, a nie jego indywidualnego procesu nauczania ...i w czym problem ? W tym, że dziecko mogło w edukacji zrobić niesamowite postępy ale na tle klasy będzie wciąż wypadać słabo ...tak jest dokładnie w przypadku Andżeliki, ponieważ dzieczyna w wieku 8 lat startowała praktycznie od zera, a nawet na deficycie ...obecnie w niektórych kierunkach jest na właściwym poziomie ...przeskok jaki zrobiła w tym czasie jest niewyobrażalny. Niestety była to praca, praca, praca ...w tym przypadku brak innych rozwiązań i najlepsza metoda nie pomoże

- czasami Nauczycielom się wydaje, że raz wytłumaczy i dziecko już powinno wszystko umieć. Niestety nie zawsze to tak działa. Czasami potrzeba kilkakrotnych powtórzeń, a czasami innego sposobu na wytłumaczenie. Niestety przeażnie Nauczyciel nie ma czasu na dodatkowe tłumaczenia

- w moim odczuciu nie są także korzystne "układane programy". Powód ? Po prostu potem Nauczyciel stara się wszystko przerobić, w wyniku czego brakuje czasu na zatrzymanie się i dokładne omawianie trudnych zagadnień. Ja z Łukaszem czasami przez wiele lat powtarzałam jedno i to samo w celu odpowiedniego utrwalenia i tylko dzięki temu Łukasz na dzień obecny w miarę posługuje się mową. Ktoś Kto tego nie doświadczył, nie jest wstanie sobie wyobrazić jak ogromną czasami trudność sprawia nauczenie zwyczajnych rzeczy, które inne dzieci przyswajają spontanicznie

Dla człowieka, a szczególnie dziecka bardzo ważne są sukcesy i to nie jest problem wyznaczyć dziecku do wyuczenia konkretny zakres materiału dostosowanego do jego potrzeb, a dzięki temu możemy ...wzmocnić poczucie jego możliwości udowadniając, że jest wstanie się uczyć i przede wszystkim uaktywnić zangażowanie do nauki. Oczywiście na początek muszą być to bardzo łatwe rzeczy, a  z czasem podnosimy poprzeczkę :) 

Największym błędem co zawsze podkreślam jest nie pozostawianie dziecka w tej samej klasie, ponieważ potem materiał przedstawiany na lekcji jest poza możliwościami ucznia ...jego umysł po prostu nie jest wstanie się tego nauczyć. Zawsze podaję tu przykład, że to jest tak jak byśmy dali dziecko 3 lub 5-letnie do kl. 1-ej.  

Drugi poważny błąd to nie dostosowanie programu do danego dziecka. Z mojego punku widzenia np. dziecku, które nie zna wogóle j. angielskiego można podać np. 20 słówek w celu wyuczenia na ocenę. Dla nauczyciela to żaden problem. Natomiast uczeń chcąc jednak zdobyć tą piątkę nauczy się i będzie umiał chociaż tyle. Przecież od czegoś trzeba zaczać. Mamy typowe "błędne koło" bo nie zostawiamy ucznia w tej samej klasie dla jego dobra. Uczeń idzie do szkoły aby odsiedzieć swoje i nikt się tym nie przejmuje. Dziecko wraca do domu zmęczone i rozkojarzone więc trudno wymagać aby kolejne osiem godzin siedziało nad książkami. A tak dosłownie było np. z Łukaszem.  Podobnie jest z fizyką, chemią, geografią ...widzimy, że dziecko jest słabsze dać do wyuczenia określone pojedyncze zagadnienia i słowa. Dla przykładu ostatnio Andżelika miała z matematyki wyrażenia algebraiczne i poświęciłyśmy na to cały dzień aby załapała tylko podstawy. Podsumowała, że na następny dzień zgłosi się w szkole aby zrobić to na tablicy. Co się okazało ? Na drugi dzień były już nierówności ? Przecież to jest koszmar ...szkoła ma uczyć, a nie tylko przerabiać program !!!

Nauka dziecka nie polega tylko na siadaniu z nim i wkuwaniu materiału ale w tym także mieści wszystko co go otacza m.in. różne wyjazdy, rozmowy z rodzicami, pobyt w szkole, odnajdywanie się w nowych miejscach i sytuacjach ...nawet fakt, że rodzic z boku np. telefonuje załatwiając sprawy z pracy ma znaczenie, ponieważ dziecko osłuchuje się. Praktycznie wszystko co dziecko otacza ma na niego wpływ. 

Gdy dziecko jest odizolowane to często szukamy przyczyny w nim samym, a nawet czasami chcemy mu pomóc np. pracą z psychologiem czym dodatkowo sugerujemu danemu uczniowi, że z nim niby jest coś nie tak. Zastanawiałam się komu tak naprawdę jest potrzebny w tym przypadku Psycholog ...odizolowanemu uczniowi, czy może dzieciom będącym w jego klasie, które go wykluczają ...czasami nawet nie wiadomo z jakiego powodu ? Ponieważ ma gorszy telefon ? Gorsze ubrania ? Jest z patologicznej rodziny ? Przecież dane dziecko nie jest niczemu winne więc dlaczego ma ponosić karę. A może Psycholog dla Nauczycieli, którzy nie potrafią dziecka zwyczajnie włączyć w grupę ...? Nie "zaburzenia" izolują ludzi, ale ludzie każdą "inność"

Naprawdę można bardzo dużo osiągnąć ale tylko i wyłącznie podczas rozsądnego podejścia do danej sytuacji i w tym przypadku przepisy nie powinny szkodzić, ale pomagać. Przede wszystkim współpraca Rodzic - Nauczyciel; Nauczyciel - Rodzic ...a nie na zasadzie konkurencji. W moim odczuciu szkoła nie dała nam nic, a wręcz wciąż uwsteczniała. Dlaczego tak się stało ? Na jednym z pierwszych miejsc ulokowałabym schematyczną ocenę wszystkich rodziców podobnymi kategoriami i zbyt duże zadufanie w sobie.

Każdy człowiek będąc na etapie jakiegoś rozwoju ma swoje jakieś indywidualne predyspozycje i możliwożci ... my natomiast podczas edukacji musimy się do nich dostosowac i tu nic na siłę się nie uzyska smiley

Zabrano mi możliwośc zrobienia czegoś wyjątkowego dla mojego dziecka, a  w zamian zafundowano ...wieczny stres, niepewność, płacz, żal, liczne rozczarowania, agresję dziecka, uczucie bezsilności ...

 

01.X W sumie standardowy dzień z tą różnicą, że trochę dłużej śpię. Na dzień dobry herbata, kanapka i Duolingo. Od godz. 14-ej pobyt z Łukaszem i najpierw zabiegi czystości m.in. golenie zarostu i obcinanie włosów. Godz. 16:15 Łukasz z zainteresowaniem przegląda "Ilustrowany słownik angielsko-polski", a Andżelika z boku nadaje, nadaje i nadaje ;) Godz. 16:30 Łukasz uzupełnia krzyżówki i ...brak dokładnej notatki ale na pewno podczas wieczornej pracy okazuje mocniejsze niezadowolenia więc w konsekwencji dieta ;)

02.X Godz. 9:15 wyjazd do Wrocławia, ponieważ mam do zrobienia trochę badań. Na miejscu podczas wstępnej rozmowy i rejestracji wyczuwam niezadowolenie z powodu braku mojej wiedzy więc mówię  "zachowuje się Pani tak, że mam ochotę stąd wyjść". Nieasamowite, bo po tej wypowiedzi  nastąpiła taka zmiana, że mogłoby dojść nawet do przyjaźni :) We Wrocławiu w międzyczasie chodzę po sklepach m.in. poszukując z przeceny fajnych sukienek. Niestety nic nie ma. Natomiast kupuję kolejne książki pt. "Encyklopedia Zwierząt Świata" (wyd. Dragon Imagine) oraz Encyklopedia w pytaniach i odpowiedziach -Polska i Świat" (wyd. SBM). Książki te zwróciły moją uwagę ze względu na konkretne wiadomości bez zbędnych długich opisów. Dla Włodka w jednej z nich za mało informacji, ale jest to uzależnione od indywidualnych potrzeb. Dla mnie są super :) W domu może godz.19:10 i ...drogę z Barda do Opolnicy ok. 3,5 km pokonuję pieszo po ciemku i w deszczu, a na dodatek z książkami o wadze 4,9 kg bo mam zwyczajnie taka ochotę. Włodek nie był zbytnio zaskoczony

03.X Brak opisu ale na pewno Andżelika w szkole. Włodek najpierw w pracy, a potem załatwia sprawy związane z nowym autem m.in. rejestracja, uregulowanie wpłaty więc porusza się pomiędzy Kłodzkiem, a Ząbkowicami. Godz. 16:00 ma "Bal Seniora" w Bardzie z którego wraca ok. godz. 19:00.,W ramach obiadokolacji robi błyskawicznie makaron z brokułami i kurczakiem ... Ja natomiast godz. 20:00 mam pierwsze zajęcia z j. angielskiego Online i mam nowego Nauczyciela. Na zajęciach jestem ja i jakiś Pan, który twierdzi, że niby uczył się tylko w warunkach domowych. Jak na edukację na zasadzie samouka świetnie sobie radzi więc podejrzewam, ze także bywa za granicą. Ludzie są nieświadomi, że obcowanie tego typu z tym językiem bardzo ułatwia jego naukę. Zaczynając od samego zera jest trudno i nawet nie ma o czym mówić tym bardziej, że u mnie jest słaba pamięć słowna więc szukam logicznego schematu zdań w celu zapamiętania, a raczej zrozumienia ich zasad. Na wszystko potrzebuję czasu, a bywa tak, że dostaję jakieś szczątkowe informacje, które dopiero przyswajam po połączeniu w całość. Dziewczyna prowadząca zajęcia mówiła dość szybko więc nie dość, że wciąż znam mało słów to dodatkowo utrudniała mi wyłapanie ich pojedynczo. W pewnym momencie padło pytanie dotyczące pogody. Ja nie rozumiejąc do końca odpowiedziałam "sunny". Potem okazało się, że chodziło o teraz, a była noc. Pod koniec lekcji Osoba ucząca zaczęła coś mówić ...początkowo nie zwróciłam na to uwagi, ale po późniejszym przeanalizowaniu dosżłam do wniosku, że prawdopodobnie była to delikatna drwina z mojej wypowiedzi. Oceniając całą sytuację dochodzę do wniosku, że w momencie gdy już padła moja wypowiedż to również było widoczne delikatne rozbawienie i ...właśnie ...przecież ja zapisuję się do szkoły w celu nauczenia. Gdybym znała język, to by mnie na tej lekcji nie było i nie rozumiem czemu miały służyć tego typu zachowania ? W chwili obecnej zastanawiam się nad rezygnacją

04.X Opiszę w skrócie, ponieważ nie zapisywałam na bieżaco.  Budzę się godz. 6:00. Wstaję ok. godz. 7 -ej i ...prasowanie, mycie naczyń, przekładanie mojej sterty edukacyjnych materiałów, powtarzanie języka angielskiego i komputer m.in. przeglądanie kozaków. Włodek natomiast w Opolu po nowe autko. Godz. 14:00 wraca ze szkoły Andżelika więc tradycyjne rozmowy. Godz. 15:00 wraca Włodek i przywozi drobny ale jakże miły upominek z salonu Opla, czyli szampan. Godz. 15:30 szybka kąpiel i wyjazd nowym niebiesko - srebrnym autkiem do Ząbkowic. Dzisiaj śmieję się, że skasowałam poprzednie auto, ponieważ marzył mi się kolor pasujący do mojego płaszczyka. Godz.17:30 zajęcia z j. angielskiego gdzie mam bardzo fajną grupę, zresztą Pani ucząca również jest sympatyczna więc powinno być ok. Niestety nie zdążyłam zrobić zadań domowych ...pewnie jedna z przyczyn to słabe rozumienie tematu. Po zajęciach zakupy w Biedronce. W domu trochę rozmów z Włodkiem. Godz. 23:20 powinnam zejść do kuchni po tabletkę ale nie mam siły i zasypiam z telefonem w ręce. 

05.X  Dzień rozpoczynam godz. 7:00 od zejścia po herbatę. Godz. 7:30 siadam przy komputerze. Najpierw jakieś opisy na stronce, a potem j. angielski. Nie mogę sobie z nim poradzić. A do tego zniechęca fakt iż ...wszyscy uczący mają za szybkie tempo ...to jest na zasadzie, że wchodzisz na lekcję i od razu słyszysz tylko j. angielski, z którym ja wciąż mam problem nawet ze zrozumieniem. Układanie zdań jest na razie moim koszmarem. Mam wrażenie jakby nigdzie nie było takiego spokojnego tempa zaczynającego od samych podstaw. Moim dodatkowym czasami problemem jest fakt iż  ...im więcej Ktoś tłumacząc mówi, to ja mniej rozumie. Zasada ta dotyczy wszystkich nowych wiadomości. Ja bardzo często szukam układów i schematów, które ułatwiają zapamiętywanie. Godz. 10:20 uzupełniam trochę notatek w zeszycie porządkując panujący w nim haos. Śniadanie dla Łukasza robi Włodek. Godz. 16:00 Łukasz rozpoczyna swoją pracę czytając ulubioną książkę pt. "Masza i Niedźwiedź". Godz. 18:00 robi z papieru origami -koszyk, a potem ...układa pytania do rysunku, uzupełnia krzyżówki i kilka drobnych zadań w ćwiczeniach "500 łamigłówek", omawia miniony dzień i ma ułożyć pytania do minionego dnia ale nie bardzo mu to idzie więc ja dyktuję, przegląda książki  pt. "Mój pierwszy ilustrowany słowniczek" i "Encyklopedię Zwierząt Świata. W międzyczasie przerwa na zupę ogórkową, którą ugotował tato. Łukasz tego dnia pierwszy raz je pistację.  Z ciekawszych sytuacji to np. w nowej książce czyta spis treści, a także wykazuje szczególne zainteresowanie m.in. mrówkojadem, kurczakiem, grzybami, małpami, ...W międzyczasie trochę zabaw w stylu Łukaszowym, czyli np. będący na pościeli niedźwiedź drapie, a Masza gilgocze. Łukasz tego dnia ułożył bardzo fajne pytania do rysunku m.in. Gzie jest koń ? Co robi owca ? Jakie kaczki ? Gdzie jest płotek ? Co jest nad stawem ? Gdzie jest obora ? Gdzie jest pies ? Co robi pies ? ...W pewnym momencie padła wypowiedź "Farma gospodarstwie na wsi", a potem było słychać jak Łukasz pod to zdanie kombinuje pytania ..."Gdzie jest farma ? Jakie farma ? Jakie gospodarstwo ? Gdzie jest gos  ...i tu się zatrzymał w połowie słowa ponieważ nie był pewien :) hmmm ...fajne to było smiley Godz. 21:00 komputer. Ja również komputer i m.in. j. angielski na Duolingo

06.X (niedz.) Budzę się godz. 7:30. Dzień rozpoczęty dłuższą kąpielą z matą masującą. Następnie siadam do uzupełniania notatek i powtórek z j.angielskiego, ale zupełnie mi to nie idzie tym bardziej, że obok siedzi Włodek. Łukasz w nocy zasnął ok. godz. 2-ej więc dłużej śpi. Po zbudzeniu przygotowuję śniadanie, a potem w ramach relaksu siadam z bezalkoholowym piwem i czipsami z dodatkiem tymianku ... w moim odczuciu to sama sól, ale to taki nie znaczacy szczegół ;) Włodek zaplanował zrobć po raz pierwszy z gotowych naleśników tortillę. Łukasz nie wie co to jest więc dopytuje ...tym bardziej, że podsłyszał moją rozmowę o grzybach i bigosie. Łukasz oczywiście dostaje ze swoimi ulubionymi dodatkami, czyli ...mięso, kapusta pekińska, ser żółty, kukurudza i obowiązkowo sosik majonezowy oraz ketchup (piszę "sosik", bo Łukasz tak nazywa :). Łukasz był zachwycony i nawet nie przeszkodziła przypadkowo podana papryka, ponieważ ją zwyczajnie wyciągnął. Popołudniu tradycyjnie praca i brak dokładnych opisów, ale na pewno krzyzówki minimum 7 stron (ja w tym czasie trochę odpoczywam). Gdy podczas pracy pytam Łukasza "Jak jest w j.angielskim jedzenie ?" to spontanicznie odpowiada "FUUD". Andżelika przychodzi coś dla siebie wynegocjować, więc pytam "jak czytanie lektury ?" i figa, bo wpadła i musi czytać ...ale po chwili słyszę śmiech więc jest ok. bo książka się podoba pomimo tego, że w moim odczuciu nie jest łatwa

Z ciekawszych rzeczy to np.

- Łukasz sporą uwagę przywiązuje do menu obiadowego i praktycznie każdego dnia planuje sobie co ma być na nastepny dzień.

- podczas uzupełniania krzyzówek proszę Łukasza aby skreślał hasła, w których ja podpowiadam odpowiedzi i tak nie bardzo rozumie o co mi chodzi więc dopytuje upewniając się

- gdy Łukasz nie jest pewien mojej odpowiedzi do hasła będącego w krzyżówce to uzupełnia kolejne hasła szukając dodatkowych liter

- Łukasz nie pamięta co to liczby parzyste

- ostatnio czytaliśmy książeczki z serii Mądra mysz -"Zuzia pokłóciła się z Julią" i z serii Kicia Kocia -"Co z tymi śmiaciami"

- podczas uzupełniania krzyżówki zostałam zaskoczona słowem "koleje" do hasła związanego z PKP

07.X Godz. 8:30 czytam swoją książkę. W godz. 10:00 -13:00 śniadanie, sprzątanie i prasowanie. Godz. 13:20 j. angielski i notatki, ale niestety muszę iść do Łukasza. Godz. 14:45 Łukasz czyta książkę pt. "Masza i niedźwiedź", a potem trochę zbędnego fazowania. Godz. 16:00 ćwiczenie mowy i układanie pytań do zdania "Kasia kupiła czerwone buty" oraz do zdjęcia Łukasza będącego w pokoju w Rabce Zdrój i ...ciężko. Łukasz zapytany "Gdzie jest ? W jakiej miejscowości ?" -odpowiada "Bieszczady", a gdy proszę "przyjrzyj się lepiej" to słyszę "Rabkoland, góry" i to był całkiem dobry kierunek, ponieważ była to Rabka Zdrój, gdzie było wesołe miasteczko "Rabkoland".Godz. 16:30 czytamy książkę z seri "Mądra Mysz". Godz. 17:00 Łukasz ogląda filmy przyrodnicze, a ja jadę do Ząbkowic na j.angielski.

08.X Noc przesypiam w tzw. opakowaniu na ok. 1/3 łóżka, ponieważ tradycyjnie leżą na nim sterty papierów i książek, a także poduszki. Budzę się wyspana godz. 5:00 i zastanawim czy nie siąść do pisania, ale mi się zwyczajnie nie chce. Wstaję 7:30. Na dzień dobry oczywiście herbata, bułka z serem, ciasto i j.angielski na Duolingo. Godz. 10:40 uzupełniam notatki w zeszycie. Ok. godz. 14 -ej lub 15-ej pewnie tradycyjnie rozpoczynam dzień z Łukaszem (brak notatki). Godz. 17:55 ćwiczymy j. angielski słuchając tekstu z płyty i obserwując zapis słowny w książce. Potem biorę Łukasza cwiczenia z j.angielskiego z kl.1 -ej szkoły podstawowej i co się okazuje, że są plecenia, ale nie wiadomo skąd brać odpowiedzi. Przy poleceniach pisze "odsłuchaj płyty", a na płycie tylko piosenki :(  Następnie uzupełniamy krzyżówki. Godz. 16:35 Łukasz samodzielnie czyta książkę pt. "Masza i Niedźwiedź", a ja w tym czasie komputer i słyszę podczas czytania pięknie zaakcentowane słowa typu "Huuura" i "juuupi" co powoduje szeroki uśmiech na mojej buzi. Już pisałam, ale napiszę jeszcze raz, że słabe czytanie, a szczególnie chodzi mi o brak odpowiedniego akcentu może informować o słabym rozumieniu tekstu.

Podczas uzupełniania krzyżówek mamy hasło "nauka o dodawaniu oraz mnożeniu" i próbuję naprowadzić skojarzeniowo np.

- przymiotnik, rzeczownik, ...to jaki przedmiot w szkole ? -odp. "lekcja"; Ale jaka ? -odp. "podstawowa"

- ssaki, płazy, gady na jakiej lekcji ? -odp. "podstawowej, chemia, biologia"

- rzeczownik, przymiotnik, czasownik, litery, czytanie, pisanie - odp. "lekcja, temat"

- Afryka, Europa, Wisła, skala to jaka lekcja ? -odp. "biologia, chemia, fizyka"

- nauka o dodawaniu oraz mnożeniu, ułamki, kwadrat, koło ...Łukasz nie potrafił powiedzieć więc musiałam ja

09.X To jest niesamowite jak szybko umyka czas :) Wstaję godz. 7:30. Obowiązkowo herbata, a przy okazji  kanapka z czekoladą. Potem mycie naczyń i prasowanie. A następnie standardowo ...notatki i j. angielski m.in. przepisywanie słówek. W międzyczasie przeglądam trochę zimowe buty. Miałam kozaki, w których byłam zakochana ale nie wiem dlaczego warstwa będąca na nich uległa zniszczeniu poprzez złuszczenie. Niestety nawet w nich nie zdążyłam pochodzić, ponieważ były zakupione gdy praktycznie nie wychodziłam z domu. Godz. 11:40 przerwa na szybkie drugie śniadanie. Godz. 12:00 krótki wpis na stronce i powrót do notatek oraz j. angielskiego. Ok. godz. 14 -ej wraca Włodek, godzinę później Andżelika i siedzą w moim pokoju przeszkadzając, ale nie mam odwagi wyprosić.Godz. 15:30 szykuję Łukaszowi kanapki, a potem szybka kąpiel i chwila komputera. Włodek z Andżeliką jedzie do szkoły na zebranie. Omawiane tematy nas nie dotyczą, bo żyjemy w innym wymiarze i problemy dotyczące innych dzieci np.w kierunku wyboru szkoły są dla nas kolejną sytuacją w której będziemy szukać najlepszych rozwiązań dla córki, a nie najlepszej szkoły. Godz. 17:10 siadam popracować z Łukaszem. 17:50 wraca Włodek więc szybka wymiana informacji i jadę do Ząbkowic na tenis. W tym biegu zapominam rakiety do tenisa, ale na szczęście mój trener zawsze ma całą kolekcję :)  Tego dnia dowiedziałam się, że na początku wykonywałam tak dziwne ruchy, że miał obawy czy dam radę się nauczyć, ale przyszedł moment i zaskoczyłam ...trochę to polega na uzyskaniu odpowiedniej wiary i zaufania. W moim odczuciu nasz umysł mocno zakorzenia zachowania z dzieciństwa i nie świadomie je odwzorowujemy. Podczas rozmowy nadal łapię się na tym, że wciąż muszę kontrolować mój uśmiech, ponieważ bywa nie stosowny do sytuacji. W domu 20:14 i łapię na szybko bagietkę z mięsem z obiadu. Godz. 20:25 praca z Łukaszem m.in. omawiamy miniony dzień. Wypowiedzi wciąż bardzo schematyczne, a tym samym ubogie i nie do końca zgadzające się z faktami. Następnie proszę "Ułóż pytania do minionego dnia" i ...jest to nowe polecenie, a wciąż jest problem nawet z "ułóż pytania", a co dopiero plus informacja "dotyczące dzisiejszego dnia". Dla Łukasza jest to zlepek słów abstrakcyjnych "dotyczące, minionego, każde, słowo ..." i w tym przypadku byłaby praca nad pojedynczymi słowami, które znowu by nas zatrzymały ;) Najtrudniejsze słowo to "dotyczące" i musiałoby być np. na zasadzie ...Kogo dotyczy zdanie "Kuba pił herbatę ?" ...Czego dotyczy zdanie "Książka leży na stole ?" " i to nie nie wystarczy jeden raz, tylko seria powtórzeń i być może bez pozytywnego efektu ??? Czy warto ? Nie sądzę. Strata czasu. W tym przypadku lepiej pozostawić rozumienie na zasadzie zwyczajnego skojarzenia całego zdania z konkretnym schematem rozwiązania :) W efekcie końcowym zapisuję 15 pytań, na które Łukasz stara się odpowiedzieć i nie dlatego, że go o to proszę ale reakcja schematu ... przy okazji rozmowy. Na koniec drobne ćwiczenia "Masza i Niedźwiedź 200 łamigłówek", a także rozmowa podczas której Łukasz z zainteresowaniem dopytuje o nowe słowo "psikus". Układamy pytania typu "Na czym gra świnka ?" i drobne zadanie "Pokoloruj dzikie zwierzęta". Godz. 21:15 uruchamiam komputer. Widząc pogorszenie nastroju proszę Łukasza aby nie kombinował, bo bez sensu i straci komputer, ale to nie pomaga więc włączam filmy przyrodnicze. Tego dnia Łukasz uzupełniał także krzyżówki z Włodkiem i Andżeliką. Andżelika w szkole dostała jakieś piątki więc zmobilizowana pilnie uczy się do godz. 23 -ej i jeszcze dopytuje o jakieś zadania.

Ostatnio sporo czasu spędzam z j. angielskim próbując cokolwiek nadgonić. Niestety przede wszystkim wciąż zbyt ubogie słownictwo podstawowe ale sądzę, że po prostu już jak zaskoczę, to wtedy szybciutko poleci :) Do j. angielskiego mam aż osiem zeszytów plus kilka ksiązek. Na razie dużo zapisuję układając w głowie przeróżne informacje. Sporym problemem jest również akcent w j. angielskim i jego miękkość ...dosłownie powala mnie to :) No cóż podobnie było z tenisem

W sumie to można powiedzieć, że w miarę wskoczyłam w rytm swoich zadań. Niestety spore zaległości we wszystkim. Na dzień obecny mam w miarę uzupełnione w zeszycie notatki z października i jeszcze pozostał wrzesień.

Andżelika po rocznym nauczaniu w domu w moim odczuciu nie tylko świetnie odnajduje się w szkole ale nawet radzi sobie o wiele lepiej, ponieważ np. czytając ten sam materiał po raz drugi szybciej się uczy 

10.X Wstaję 7:30 i krótka wymiana zdań z Włodkiem. 7:10 mycie naczyń i prasowanie, a w międzyczasie herbata o której zapominam. Godz. 8:10 przechodzę do swojego pokoju  i przeglądam buty w Internecie. Godz. 8:40 uzupełniam opisy dni w zeszycie. Niestety spore zaległości, więc ciężko. 12:15 drugie śniadanie. 13:30 Duolingo. Mój j. angielski coraz lepiej, aczkolwiek przede wszystkim brakuje mi słownictwa. Łukasz prawdopodobnie na diecie ze względu na środowe kombinacje.  Godz. 20:00 mam j. angielski online. Niestety będący na lekcji poziom jest dla mnie za wysoki i sobie zwyczajnie nie radzę. Łukasz w tym czasie uzupełnia krzyżówki z tatem. Niestety brak szczegółowej notatki, ale Łukasz na pewno łączy cyferki w ćwiczeniach "Wojskowe rysunki -od kropki do kropki", uzupełnia sporo krzyżówek, oglądamy i omawiamy film przyrodniczy "Arktyka" do którego zadaję różne pytania typu ...Przed czym uciekają gazele ?, Co robi trawa ?, Co jedzą antylopy ?, Dlaczego gęsi przybyły do tundry arktycznej ?, Dlaczego ptaki muszą wysiadywać jaja ?, Jakie zwierzę podkrada jaja ? itp. Łukasz tego dnia prawdopodobnie przepisuje z książki zdania w j. angielskim plus tłumaczenia ? Godz. 1:30 Łukasz ma problemy z zasnieciem więc włączam płytę z przeszłości, na której Łukasz m.in. śpiewa piosenkę "Ni nie robić", odgaduje zagadki   ...(opis jest nie kompletny) 

11.X

Cały czas sumuję swój j.angielski i zastanawiam się w jaki sposób mam się nauczyć skoro Nauczyciel podczas lekcji mówi dość szybko więc nawet nie jestem wstanie wyłapać pojedynczych słów, a już nie wspominając o zrozumieniu tekstu, ponieważ słownictwo wciaż ubogie. Tłumaczenia zasad np. układania zdań są bardzo chaotyczne lub nawet ich brak. Skąd mam wiedzieć jak układać zdanie skoro nikt nie wyjaśnia nawet podstawowych zasad. W moim odczuciu Ktoś Kto już zna ten język to odbiera jakby to oczywiste było, że osoba ucząca musi wszystko wiedzieć. Dzieki takiemu podejściu nauka tego języka zaczyna pomału być moim koszmarem. Powód prosty ...wymaga się odemnie rzeczy niemożliwych m.in. układania zdań, czego nie potrafię zrobić

W moim uczuciu ja będąc po lekcji j. angielskiego powinnam z danego tematu zrobić bez większego problemu zadanie. A skoro ja nie mam pojęcia o co w nim chodzi, albo muszę poświęcić ok 3h na jego rozszywrowywanie to oznacza, że nie zostałam po prostu nauczona

Niejednokrotnie myślę sobie, ze autyzm Łukasza zmienił nasze życie trochę w koszmar ale Ktoś Kto nie doświadczy nie jest wstanie tego zrozumieć smiley W życiu trochę jest tak, że jedni mają szczęście, a inni wciąż pod górę. Osoba z sukcesem dumnie powie "Ja sam do tego doszedłem". Myślę, że to nie do końca tak jest, ponieważ jest to zbiór różnych zdarzeń i czynników, które po prostu sprzyjajają, a osoba z sukcesem umiejętnie potrafi je wykorzystać, ale ...aby z nich korzystać także trzeba mieć odpowiednie umiejętności ...życie i ...standardowe błędne koło wink 

 Ja również sporo osiągnęłam, ale niejednokrotnie muszę dosłownie zapieprzać aby zdobyć coś co Ktoś ma prawie gratis od życia. 

12.X Budzę się godz. 4:00. Wyłączam pozostawiony z dnia poprzedniego komputer i światło. Kładę się spowrotem do łóżka i ... stwierdzam, że tak w sumie to jestem wyspana. Wstaję, uruchamiam komputer i siadam do biurka. Najpierw uzupełniam notaki w zeszycie i przeglądam kozaki w Internecie. Godz. 5:00 przepisuję notatki z j. angielskiego. Godz. 7:00 kładę się z zamiarem krótkiej drzemki, ale przyszedł porozmawiać Włodek i nic z tego. Godz. 8:30 śniadanie, mycie naczyń. i czytam swoją książkę. Godz. 10:00 znowu j. angielski i tym razem na Duolingo, a także przeglądam buty oraz naszą stronkę analizując co teraz uzupełnić. W międzyczasie rozmowa z Włodkiem, który wrócił z zakupów i sprzątanie. Godz. 16:45 Łukasz rozpoczyna pracę rytualnie czytając książkę pt. "Masza i niedźwiedź". Godz.17:40 siadam obok Łukasza i uzupełniamy krzyżówki. W międzyczasie Łukasz przegląda nasze fiszki z j. angielskiego i odczytuje słówka : pór roku, tygodni i miesięcy. Godz. 17:40 uzupełnia krzyżówki -6 stron. Do pokoju wchodzi Włodek więc schodzę na zupę, a przy okazji myję naczynia. 18:40 powrót do pokoju i nadal krzyżówka. 18:55 Łukasz je obiadokolację. 19:40 układamy pytania do zdjęcia plus ich poprawa. 20:00 uzupełniamy 10 stron ćwiczeń  "Masza i Niedźwiedź" oraz robimy fiszki z alfabetem z j. angielskiego. Koniec pracy godz. 21:45 i w nagrodę komputer, a ja odpoczywam :)

Godz. 22:59  siadam do opisu minionego dnia, aczkolwiek wzrok juz trochę dokucza. Dzień w sumie był bardzo aktywny. Zaczęliśmy etap rytualnej pracy, która ma nas w końcu wyprowadzić całkowicie z wciąz niezbyt idealnej kondycji. W każdym bądź razie wszystko odzyskujemy bardzo pomału. Cena jaką zapłaciliśmy za prowizoryczną integracje w szkole jest zbyt wysoka. Andzelika po byciu rocznym na nauczaniu domowym bardzo się zmieniła ... oczywiście na korzyść, ale u niej jest na plus, ze wszystko rozumie i szybko przyswaja nowe wiadomości osłuchowo. Po drugie bardzo duzo pyta i dyskutuje na różne tematy więc mam możliwość jej kształtowania. Na razie po miesięcznym byciu w szkole jest ok. Oczywiście widoczne nadmierne emocje ale mieści się to w normie. Przede wszystkim wykazuje zdecydowanie większe zaangażowanie nauką, poniewaz przerabia ten sam materiał po raz drugi. Godz. 23:53 przysypiam na krześle ale dzielnie kończę opis minionego dnia ;)

Moja kondycja psychiczna ogónie dość stabilna. W końcu udało mi się wskoczyć w rytm pracy swoich zajęć. Dzieci również w miarę stabilnie więc wszystko jest na dobrej drodze ku lepszemu. Jedyny problem to zbyt szybko uciekający czas. Ostatnio zabrałam się kolejny raz za porządkowanie naszej pracy zawartej w makulaturze i na razie wciąż przekładam z miejsca na miejsce, ale przy okazji jednak też układam ;)

13.X Wstaję godz. 7:30. Zastanawiam sie nad kąpielą ale jakoś szkoda czasu. W kuchni robię herbatę, a w międzyczasie łapię bułkę z miodem, myję naczynia i robię drobne pranie. Trochę rozmów z mężem, który jedzie głosować ...ja pozostawiam sobie tą przyjemność na później ;) Następnie dalszy etap układania naszej makulatury, a przy okazji przygotowuję np. kartki na kolejne fiszki z j. angielskiego i mam ogromny problem jakiej mają być wielkości ...ja i te moje problemy ...często szczegóły zabierają mi mnóstwo czasu. Godz. 13:44 j. angielski i przepisuję różne zdania układając według swojego myślenia i sposobu przyswajania wiedzy. A jeśli w temacie j.angielskiego to polecam Duolingo w Inetrnecie oraz książki "Samouczek Języka Angielskiego" -wydawnictwo Literat i ........(muszę sprawdzić). Godz. 15:40 robię krótki wpis na stronce. Córka tego dnia postanowiła przeczytać 100 stron swojej lektury, ale słabo idzie ...więc proszę o oddanie telefonu, bo znając życie to kradnie podstępnie czas ...wiem jak to jest.

14.X Godz. 6:45 Włodek budzi córkę, która niezadowolona bo za wcześnie. Godz. 7:00 myję naczynia, jem śniadanie, robie warkocz córce i trochę prasowania. Gdy proszę Andżelikę aby znalazła dżinsowy żakiet, ponieważ pasuje do dżinsowych tenisówek, które ubrała nagle wyłania się problem. W takich sytuacjach dziecko normalnie funkcjonujące szuka sensownego rozwiązania. Natomiast umysł zaburzony wyłącza sie do tego stopnia, że np. dywanu potrafi szukać w szufladzie. W efekcie końcowym jest późno i bez sensu nawet wychodzić na autobus więc ok. godz. 8:30 liczne rozmowy z córką na tematy różne trochę dotyczące wczorajszych wyborów i rządu, a także funkcjonowania psychicznego człowieka czy też 500 plus. Godz. 9:50 siadam na chwilę do komputera. 11:25 ja prasuję, a córka czyta z boku lekturę. Godz. 13:00 jemy obiad. Godz. 13:40 ćwiczymy wyrażenia algebraiczne

Dzień zakończyłam 22:56 i miałam jeszcze ochotę popisać ale brak siły :) Postaram się rano

15.X

16.X  fiszki i moje problemy z ich wyglądem ...dodam opis

17.X 

22:40 a ja sie zastanawiam co jeszcze zrobić, a do wyboru mam ...mycie podłóg, uzupełnienie opisów na stronce, poćwiczenie j. angielskiego, czy po prostu spać ?  ...hmm pewnie jeszcze kilka rzeczy by się znalazło ;) A córka w moim pokoju i jeszcze nadaje nad uchem smiley chyba zaraz drzwi zamknę ;)  Jednak poszłam spać

18.X Wstaję godz. 7:20 i w sumie to wyjątkowo wypoczęta, a przede wszystkim spokojny umysł ...co za luksus. Łukasz z dnia na dzień wydaje się być coraz bardziej spokojniejszy i oby tak pozostało. Dzień rozpoczynam od podlewania kwiatków. Na śniadanie bułka z serem pleśniowym i miodem. 7:45 jestem w swoim pokoju i otwieram swoją stronkę w celu popisania. Godz. 8:20 czytam książkę ale jestem zbyt rozkojarzona. Godz. 9:00 kąpiel i szykuję się na wyjazd do Kłodzka. Akurat ...jeszcze otwieram zeszyt j. angielkiego ... Uczę się podobnie do Łukasza, czyli nie jest łatwo. Są ludzie, którzy nie są wstanie zrozumieć, że komuś nie wystarczy tylko usłyszeć wiadomości aby je zapamiętać, ale to nie oznacza, że oni nie mogą się uczyć !!!  Moje zeszyty z j. angielskiego zawierają poukładane i schematycznie zapisane wiadomości, a z czasem gdy zaczynam je lepiej rozumieć to mój umysł wyobraża sobie zupełnie inny układ ...tego nie da się opisać ...z czasem sama się gubie w tym co mój umysł wymyśli ;)  Złapałam równowagę ...??? Godz. 9:35 zmykam do kapieli. Czy komuś się to podoba, czy też nie jestem na swój sposób wyjątkowa ...nie koniecznie w pozytywnym znaczeniu ale na pewno innna ...fakt ten powoduje, że czasami zastanawiam się kim byli moi biologiczni rodzice ?

Niestety w tym biegu zupełnie zapomniałam, że mam dwa bilety na Muzykę Fimową Hansa Zimmera, a było to tydzień temu więc siedzę i ryczę 

21:45 koniec pracy z Łukaszem

19.X Włodek ma dwudniowy wyjazd więc szykuje się od godz. ... Ja natomiast powinnam być w szkole więc godz. 5:00 przychodzi do mojego pokoju kombinując jak to zrobić aby mnie o odpowiedniej godzinie dobudzić. Mój telefon poblokowany więc przynosi budzik Andżeli. Zabiegi okazały się zbędne i to z dwóch powodów. Pierwszy, to po prostu od razu wstałam. A drugi przypadek losowy, a mianowicie kolega który miał zostać z dziećmi po prostu nie może. To jest typowa sytuacja pokazująca, że my sobie możemy planować, a życie i tak ułoży po swojemu i po co czasami się na zapas zamartwiać ? Godz. 4:40 ćwiczę j. angielski na Duolingo. Godz. 5:50 uzupełniam zapis na stronce. Godz. 6:20 schodzę po herbatę

Ja z Łukaszem zaczynam normalnie rozmawiać, ponieważ coraz lepiej rozumie to co mówię np. wczoraj opowiedziałam o sytuacji z koncertem o którym zapomniałam i nie pojechałam i ...na zadawane pytania Łukasz w sumie dość fajnie odpowiada. Jest zainteresowany, trochę się śmieje bo taka sytuacja mieści się w jego poczuciu humoru, a szczególnie gdy np. dodam "mama pierdoła zapomniała"

Jeśli zapisuję np. 4:40 ćwiczę j. angielski, a 5:50 uzupełniam opis to oznacza, że 1h i 10 minut zostało poświęcone na j. angielski, a nie 10 minut, a potem patrzyłam w sufit :)

Ja sie po prostu nie wyrabiam smiley W sumie dzień zaczynam ok 7-ej, a kończę najwcześniej 21- sza, czyli wychodzi 14 h, a czasami jest więcej i praktycznie cały czas coś robię ...mam trochę notatek w zeszycie więc mam nadzieję, że w końcu cokolwiek uzupełnię też tutaj

20.X

21.X

22.X

23.X 

Godz. 23:32 zastanawiam się co jeszcze robić ? Czy popisać ? Czy dodać kolejne prace Łukasza ? A może jednak podusia ? Siadam jednak do pisania na stronce co kończę zamykając komputer godz. 2:20

Padam i nie wyrabiam się ale ten rodzaj zmęczenia mi nie przeszkadza, ponieważ wszystko się w miarę układa po mojej myśli. Bardzo dużo czasu spędzam nad j. angielskim ale ciężko, przede wszystkim brak słów i osłuchania. 

24.X Godz. 7:27 jestem z powrotem przy komputerze :) Na dzień dobry moje ulubione Duolingo

26.X Ostatnie dni mam na wysokich obrotach i dopiero od jutra bedzie trochę stabilizacji więc mam nadzieję, że cokolwiek napiszę. Także trochę wizyt u lekarzy i jak zwykle prawdopodobnie wychodzą rzeczy lkceważone w przeszłości. Jeszcze potrzebują dobrego okulisty gdyż u tych co byłam obecnie dowiedziałam się, że kwalifikuję się na jaskrę m.in. ze względu na niebieskie oczy, wysokie ciśnienie w oczach i na tym koniec, a oczy i głowa jak bolały tak bolą  ...sama doczytuję, że np. potrzebna wit. A

Miesiąc październik minął nie wiadomo kiedy. Być może ze względu na fakt, że się sporo działo. Niestety muszę zrezygnowac z jednego j.angielskiego, a to ze względu na fakt, że po prostu nie daję rady, a po drugie muszę trochę nadgonić słownictwo ...bo co mi z tego, że siedzę na lekcji, na której prawie nic nie rozumię. Ogólnie w moim odczuciu moje postępy w tym języku zmierzają w bardzo dobrym kierunku. Przede wszystkim coraz lepsze rozumienie. Czasami już potrafię przetłumaczyć proste zdania z j.polskiego na j.angielski i na odwrót, a także w mojej głowie są coraz lepiej utrwalone schematy zdań. Główne miejsce nauki to "Duolingo" :) 

LISTOPAD

02.XI 

Ludzie z reguły nie są sobie nawet wstanie wyobrazić jak bardzo niepełnosprawność dziecka zmienia życie. W ich odczuciu taki rodzic ma totalny lajcik "bo co to takiego wielkiego siedzieć w domu ?". Dla ludzi pracujących przeważnie pobyt w domu kojarzy się po prostu z odpoczynkiem. Niestety gdy ma się swoją pracę w domu to coś takiego jak "odpoczynek" prawie nie istnieje. Ludzie pracujący przeważnie mają soboty, niedziele, różne dni świąteczne, urlopy i jest to czas w którym mogą sobie pozwolić na odpoczynek od swojej pracy. W moim przypadku jest to wieczna praca z dzieckiem, a z czasem gdy zamieszkała z nami córka to dziećmi, a to niesie za sobą wieczny stres, niepewność, pracę umysłu jak zrobić i co zrobić aby było jak najlepiej, praktycznie dni są prawie identyczne, wyjazdy na wakacje i wyjścia do sklepu również w wiecznym stresie, poniewaz nigdy nie było pewności co np. Łukasz wykombinuje ...naprawdę wolałabym mieć zdrowe dziecko i normalną pracę ...aczkolwiek w moim przypadku jest trochę inaczej gdyż moje dzieci zmusiły mój umysł do rozwoju. Nie wiem jak bym funkcjonowała gdyby były zdrowe

04.XI  smiley I ...już 4 listopad. Noc była kiepska ze względu na bóle przede wszystkim kolan, a nawet całego ciała więc kładę się na chwilę na podłogę. Pewnie zmiana pogody ? Na szczęście bywa to sporadycznie. Mam nadzieję, że obecny miesiąc będzie spokojniejszy, a przynajmniej taki się zapowiada. Wstaję 6:40. Tradycyjnie herbata i rozmowy z córką, która przez ostatnie 4 wolne dni praktycznie nie zaglądała do książek, natomiast było sporo obrażania sie w moją stronę więc na dzień dobry rozmowa. Z trudniejszymi dziećmi jest ciągła rozgrywka psychologiczna ...próba wyciągnięcia ile się da z dziecka, które nie ma swojej osobowości, a bardziej pasuje określenie "osobowość zagubiona " co wynika z braku pewności siebie ;) Znam to wszystko z własnego doświadczenia i obserwacji córki, która w tych tematach jest moją kopią. Pytanie, które sobie zadaję to "Czy uda mi się wypracować odpowiedni poziom pewności siebie, który pozostanie na stałe ?". Na pewno taka osoba musi być świadoma swojego problemu. W moim odczuciu takich ludzi jest bardzo dużo. Godz. 8:00 siadam do mojego ulubionego Duolingo i ostatnio miałam zaliczone sześć dni pracy pod rząd ale wczoraj zabrakło czasu i figa naliczamy od nowa :) Brrrr ... Niestety schodzę jeszcze zrobić kolejną herbatę, a przy okazji kanapka plus w ostatnim czasie ulubiona papryka. Godz. 8:00 siadam ponownie do Duolingo zapisuję siedem zwrotów i wchodzę na swoją stronkę zapisując kilka zdań, po czym powracam na Duolingo. W międzyczasie kilka telefonów. 9:45 przerwa na kąpiel z masażem. 11:00 trzecia herbata i ulubione w ostatnim czasie pistacje, a także Duolingo i chwilę czytam książkę pt. "Człowiek, który widział więcej". Czytam krótko (po kilka stron), ponieważ wciąż mam z tym spore problemy. Andżelika ostatnio przyczytała lekturę pt. "Quo Vadis" i uważam, że już za samo przeczytanie powinna zdobyć piątkę. Nie wiem czy dałabym radę ? Przypuszczam, że córka przeczytała więcej książek do chwili obecnej niż ja przez całe swoje życie. Godz. 12:24 opisuję na mojej stronce 8 i 9 październik. Godz. 14:40 ...

05.X 

Godz. 12:04 dopiero siadam do biurka z zupą, herbatą i nogami na biurku...chwila odpoczynku, bo praktycznie od godz. 7:30 cały czas na nogach. Uwielbiam zupy i znalazłam fajny sposób na dobrą zupę, czyli gorący kubek plus dodatki np.dzisiaj do pieczarkowej usmażyłam pieczarki i dodałam fasolę, a do barszczu dodaję surówkę z buraków i jeśli mam to także fasolę. Ogórkowa dobra z ryżem lub z zielonym groszkiem smiley  Podczas odpoczynku przeglądam swoje opisy. Godz. 12:50 w ramach relaksu Duolingo :) Popołudnie z Łukaszem. A wieczór w kuchni, gdzie 2 h przygotowuję Łukaszowi naleśniki z parówką o których mówi od kilku dni. 

06.XI Godz. ...wyjazd do Wrocławia do okulisty w celu sprawdzenia wzroku i niby jest całkiem dobrze. Jeszcze mam parę badań uzupełniających i mam nadzieję, że będzie z głowy na jakis czas. 

07.XI  Na stronce być może tego jeszcze nie widać ale naprawdę załapałam, czyli jestem coraz bliżej swojego rytmu pracy. Dzisiaj wstałam 4:40 i faktycznie trochę czasu zmarnowałam na Internet m.in. przeglądając sukienki i zamawiając córce buty, bo pomimo mojego nacisku na samodzielniość wciąż sama nie potrafi  zadbać o siebie. W międzyczasie układam swoje materiały i wygląda to coraz lepiej ...więc pomału będę powracać do tworzenia "Kart pracy" i naszych albumów,  wszystko pomału bo sporo mam też układania na dyskach. W międzyczasie oczywiście Duolingo i przygotowuję materiał do albumów. Godz. 15:00 wraca Andżelika, chwilę później Włodek. Godz.może 17:00 Łukasz ok. 30 minut czyta książkę pt. "Masza i niedźwiedź". Następnie rysuje postacie z bajki "Epoka lodowcowa" i dorysowuje brakujące postacie do "Toy Story", a także rozwiązuje  krzyżówkę, którą kończy uzupełniać z tatem. Godz. 18:40 wyjeżdżam na szybkie zakupy. Po powrocie ekspresowe mycie naczyń i obiadokolacja. Godz. 21:00 Łukasz dostaje komputer, a potem jeszcze czyta swój album z 2015 r. i rozpoczynamy nową stronę. Kolory tytułów muszą mieć swoją stałą kolejność ...takie schematy pożądkują życie Łukasza i zawsze je wspierałam. Spisuję na kartce co mamy jeszcze do uzupełnienia i obok zaznaczam odpowiednimi kolorami w odpowiedniej kolejności, którą podaje Łukasz i zawsze to jest czerwony, żóty, nebieski, .......ta zależność jest także widoczna w kartach pracy, czy też w zeszytach. Prawidłowe zachowania Łukasza są coraz bardziej zrytualizowane. 

Godz. 20:49 siadam do komputera

08.XI Wstaję godz. 7:00. Andżeli podrzucam żakiet, bo ma ubrany króki rękaw i słyszę "to już kurtkinie biorę ?", a na dworze przeciez mróz ...i właśnie tak to jest, że już takie rzeczy powinna mieć opanowane, a tu się okazuje że nawet problem z odpowiednim ubiorem, a kiedyś było tak, że mogła być zima, a dziecko wychodzi w krótkim rękawku, bo przecież całe lato chodziło tak ubrane. Brak prawidłowego myślenia, a ono się bierze z braku odpowiednich doświadczeń, bo jak dziecko cały rok siedziało zamknięte w domu, to skąd ma wiedzieć, że jak zimno to inny ubiór. Pragnę podkreślić, że fakt, że ...moje opinie bywają często negatywne na temat przedszkola, czy szkoły to absolutnie nie jest to z mojej strony żaden atak, ale wnioski wynikające z mojego doświadczenia i podkreślam tu, że każde dziecko powinno być traktowane idndywidualnie, gdyż na pewno jest mnóstwo dzieci, które świetnie się odnajdują w warunkach szkolnych i jest to dla nich bardzo korzystne. Człowiek to nie komputer, który się programuje, a i on potrafi spłatać figle. Niestety jest to również uzależnione od tego jak funkcjonuje szkoła. Godz. 7:40 uzupełniam trochę opisów na stronce. W sumie dzień taki luźniejszy ...trochę czasu marnuję na komputer i pogawędki przez telefon, a w międzyczasie  ...8:50 miałam sprzątać łazienkę ale chyba nie wyszło. 9:20 j.angielski na Duolingo do którego powracam przez cały dzień. Tego dnia w końcu zabieram się za łazienkę, czyli przygotowuję do pomalowania sufit, a piszę "w końcu", ponieważ kabina prysznicowa rozebrana ze względu na pęknięcie w brodziku. Godz. 15:00 szykuję Łukaszowi jedzenie. Godz. 16:00 Łukasz czyta rytualnie książkę pt. "Masza i Niedźwiedź" i rysuje kolejne postacie z bajki pt. "Artur i Minimki". 16:20 kapiel i 16:00 wyjazd na j.angielski ...nie chce mi się jechać, ale ostatnio nie byłam i ...właśnie i ...Po zajęciach zakupy w Biedronce. W drodze powrotnej wstępuję na stację Orlen, gdzie kupuję w ramach nagrody -niespodzianki Łukaszowi dwa hot-dogi, a przy okazji biorę dla reszty rodzinki. Pani na Orlenie naciska z niezbyt zadowoloną miną gdy ja się zastanawiam nad bułką i wielkością, ale ja tak mam, że dłużej przetwarzam dane ...widząc jej niezadowolenie grzecznie upominam słowami "Mogłaby być Pani milsza". Oczywiście pomogło. Potem druga też robiła głupie miny. W moim odczuciu w takich miejscach powinny pracować osoby przyjaźnie zastawione do ludzi. Ostatnio we Wrocławiu w sklepie CAMAIEU była młodziutka i bardzo sympatyczna dziewczyna i to naprawdę inny komfort kupowania :)  Godz. 23:15 zasypiam na krześle przed komputerem. Łukasz by bardzo zainteresowany obiecaną tego dnia niespodzinką i podekscytowany wielokrotnie dopytywał Włodka co to będzie np. słowami ".................." Włodek tłumaczył m.in. że jeśli powie to nie będzie niespodzianka.

Człowiek po trudnych przejściach w pewnym momencie ma po prostu wyłącznik, który automatycznie uruchamia czując zagrożenie. Ostatnio byłam na filmike pt. "Joker" i jest w nim fajnie przedstawiony obraz człowieka, któremu życie zrujnowały przypadkowe sytuacje. Jestem osobą stojącą stabilnie na gruncie i to co dla ludzi jest sensacją ...dla mnie codziennością życia i nawet nie zwracam na to uwagi. Dla jednego jedzenie pasztetu będzie normą, a dla niektórych najgorszym świństwem. Niestety w moim odczuciu jesteśmy egoistami i nie potrafimy, albo nawet nie chcemy zagłębiac się w czyjeś sytuacje. Kłamiemy czy trzeba, czy nie trzeba ...czasami naprawdę w bardzo absurdalnych sytuacjach. Ja jestem również osobą, któa nie do końca odnajduje się w tym świecie i zawsze tak było ...A tak w ogóle to nie bardzo wierzę w istnienie prawdziwej przyjaźni, czy też miłości pomiędzy kobietą i męźczyzną 

Dla dzieci najważniejsza jest rodzina. Jest to coś czego nie da się  niczym zastąpić, a w przypadku dziecka niepełnosprawnego ta stabilizacja jest pożądana jeszcze bardziej. Żalu i złości, którą odczuwam nie da się opisać ...a wydaje mi się, że będzie jeszcze gorzej . Dzięki edukacji szkolnej zmarnowałam mnóstwo czasu. Widzę po córce jak po dwóch miesiącach bycia w szkole dochodzi do coraz większego wyłączenia, a i tak dwa miesiące to długo bo wcześniej wystarczyło kilka dni, zresztą podobnie jak u Łukasza. Czym się to objawia ...np. dziecko traci skupienie uwagi podczas nauki, brakiem myślenia i prawidłowego reagowania, ...

09.XI W ostatnim czasie wieczorem zasypiam w sekundę i to tak, że nie jestem wstanie nad tym zapanować ale za to rano budzę się dośc szybko i to nawet w miarę wypoczęta. Godz. 5:14 siadam do komputera i uzupełniam opis na swojej stronce, a potem wystawiam dwie opinie na Google. Godz. 6:15 j.angielski na Duolingo. Godz. 8:00 śniadanie i sprzątanie. Włodek na zakupach. Godz. 10:00 musiałam się chwilę przespać. Po godz. 12-ej rozmowy z Andzeliką na tematy różne. Praca z Łukaszem od godz. 15:30 i najpierw uzupełnia krzyżówki z tatem, a potem robimy aż trzy strony z albumu z 2015 r. Na koniec krótkie omówienie dnia i komputer godz. 21:00. Ja natomiast jeszcze Duolingo. Łukasz tego dnia momentami był delikatnie napięty, ale dzięki zabawie szybko odzyskiwał uśmiech na buzi.

10.XI Wstaję 7:30. Godz. 8:00 Duolingo, ale wchodzi Włodek więc przerwa na rozmowy, a tekże wybieramy zdjęcia szczytów na których był Łukasz w celu przymocowania z opisem do ściany. Łukasz bardzo lubi takie rzeczy i widać jak z satysfakcją obserwuje ścianę. Przy okazji pomyślałam, że fajnie by było stworzyć dodatkowy album ze wszystkimi miejscami w których Łukasz był od samego początku. Następnie schodzimy na śniadanie. Godz. 10:30 jestem spowrotem przy biurku i uzupełniam opisy na stronce, ćwiczenia z Duolingo, nadal przeglądam i kopiuję zdjecia w celu umieszczenia na ścianę, uzupełniam notatki w zeszycie, rozmowy z Andżeliką m.in. tłumaczenie zasad korzystania z telefonu i dlaczego musi się uczyć. Godz. 16:00 odsłuchujemy j.angielski z płyty dodanej do ksiązki "Samouczek języka angielskiego, a także Łukasz przepisuje na pięciu stronach zdania plus tłumaczenia z książki "Samouczek Języka Angielskiego". Godz. 18:14 uzupełniamy 4 strony krzyzówki, robimy kartę pracy z pytaniem "Kiedy ...?", ćwiczymy na naszych kartach pracy http://wedrujac.rafkom.net/karty%20pracy%20-pytania i krótko opisujemy miniony dzień. Koniec zajęć godz. 21:00 i komputer. Podczas pracy standardowe problemy ze zrozumieniem pytań i poleceń np. "Od którego miejsca zaczęliśmy pisać ?", "Narysuj strzałkę w drugą stronę", "Z czego robiliśmy kwiaty na palmę ?" i ogólnie problem z pytaniami zaczynającymi się od słowa "Z  czego ...?"  ...zrobiony jest ketchup -odp. Pudliszki;  ...zrobiony jest dźem -odp. słoika, ...zrobione jest masło -odp. z krowy. W międzyczasie króktie rozluźniające zabawy. Łukasz tego dnia dużo się śmieje. Ja godz. 23:00 Duolingo.

11.XI Wstaję może 8:00. Śniadanie z Włodkiem. Godz. 10:23 Duolingo, a w międzyczasie przeglądam jakieś strony np. z butami i uzupełniam opisy. Godz. 15:00 przygotowujemy wspólnie posiłek dla Łukasza, a w międzyczasie robimy z gotowego ciasta tortillę. Godz. 15:30 Łukasz czyta książkę pt. "Masza i niedźwiedź". Godz. 16:35 Łukasz czyta zapisane moje zdania z j.angielskiego. Godz. 16:55 maluje na koszulce owoce, a ja siedzę z boku i uzupełniam notatki. Godz. 16:10 odłuchujemy płytę "Samouczek języka angielskiego" i Łukasz przepisuje kolejny dialog, a potem tłumaczenie i ...nie wystarczy, że mu podyktuję, bo woli się upewnić samodzielnie sprawdzając zapis. W międzyczasie zabawy typu np."zimne nogi", czyli Łukasz odkrywa moje nakryte nogi i się śmieje. Godz. 18:00 uzupełniamy krzyżówki i nie polega to na pozostawieniu dziecka z krzyżówką tylko siedzę obok i słownie naprowadzam na słowa, z którymi Łukasz ma problem, czyli jest to typowe ćwiczenie mowy. Łukasz na pytanie "Czy lubisz jeść pizzę ?" odpowiada "salami, kukurydza", więc mamy standardowy brak zrozumienia pytania. Kolejne moje pytanie "Co lubisz jeść oprócz pizzy ?" -odp. ketchup, sos czosnkowy, salami, kukurydza i w tym przypadku mamy nie zrozumiałe nowe słowo "oprócz" więc robimy dwie katy pracy z pytaniami "Co lubisz jeść oprócz pizzy ?" i "Jakie masz buty oprócz bezowych szpilek i balerin ?". Godz. 21:00 za pracę w nagrodę komputer

Znowu dni wolne, a ja tak szczerze to wolę jak Włodek w pracy, Andżelika w szkole ...i nikt mi się z nudów nie plącze nie wiedząc co ze sobą zrobić. Ja to zawsze mam tysiąc pomysłów na różne zajęcia. 

12.XI

13.XI

14.XI Dnia dzisiejszego ma miejsce typowa absurdalna sytuacja o jakich kiedyś wspominałam, a mianowicie ...Łukasz pokazuje, że chce aby mu kupic błyszczyk, więc obiecuję, ze kupię i co na to córka ? Standardowe swoje słowa "A Łukaszowi to kupujecie wszystko" ..krew mi się zagotowała, bo Andżelika w tym roku miała zakupiony rower za 3000, wyjazd nad morze ok. 2000 albo i więcej, nowe ... sukienki, czapka, buty, plecak, okulary (400 zł), kurtka zimowa, a także wyjazdy do kina i na zakupy, słodycze m.in. czekolady duże Milka .... a Łukasz ...do swojej kolekcji buty po 30 zł, jogurty, bardzo sporadycznie czekolady i w sumie na tym koniec. Czasami ludzie zazdroszczą sami nie do końca wiedząc czego. Gdy Ktoś usłyszy, ze ja nie pracuję to praktycznie od razu pada zadnie "ale masz dobrze" ...naprawdę zaczynając dzień godz. 7:00, a kończąc czasami 1:00 w nocy ? Robiąc w kółko to samo i bez ndzwyczajnych sukcesów ...

Postaram się dzisiaj chociaż w skrócie opisać dwa minione dni. Ogólnie jest ok cały czas ku lepszemu ...

Godz. 00:49 ...niestety nie dałam rady zrobić opisów ...może rano ale powinnam posiedziec nad funkcjami ze swojej szkoły i opisami z j. polskiego

16.XI  Jest godz. 00:30, a rano powinnam pojechać na Wrocław i wypada mi nie iść spać aby cokolwiek nadrobić  :)

 

Natomiast tutaj   http://wedrujac.rafkom.net/rysunki%20wst%C4%99pne   dorzuciłam trochę naszych wstępnych "Kart pracy", ale to jeszcze nie sa wszystkie ...może 1/3 ?

20.XI U mnie stabilnie, ale brakuje mi czasu i przede wszystkim chyba weny twórczej do pisania. Wstaję może 9:00. Potem na spokojnie siedzę przed Duolingo i trochę zerkam na różne strony. Godz. 12:30 kąpiel i zbiórka, a potem wyjazd do Świdnicy na wymianę opon. Czekając nadal powtarzam j.angielski. W drodze powrotnej wstępuję do Ząbkowic gdzie mam j. angielski,  ale muszę poczekać ok. 1,5h więc załapuję się na małą knyszę. W międzyczasie rozmawiam z przypadkowo spotkaną kobietą i ...okazuje się, że mamy bardzo podobne podejście do edukacji swoich dzieci. Jej córka na naszym terenie miała same piątki, a po wyjeżdzie okazało się, że są spore zaległości i musi brać korepetycje. Niestety poziom w maszych szkołach jest niski i po wyjeżdzie np. na Wrocław te dzieci, czy nawet rodzice okazuje się, że zderzają się z rzeczywistością i jest płacz. Wielka szkoda, bo ogranicza się dzięki temu możliwości dzieci z mniejszych miejscowości i jest to trochę niesprawiedliwe. Potem wstępuję do Biedronki, gdzie kupuję dla Łukasza .................................... Godz. 18:15 j.angielski i 19:30 powrót do domu. Tego dnia w międzyczasie dowiaduję się, że moja córka dostała z opowiadania książki "Quo Vadis" ocenę 4 i powiem szczerze, że jeszcze nigdy chyba nie czułam tak ogromnej satysfakcji jak tym razem smiley Była to ocena jak najbardziej odpowiednia i zasłużona, więc miałam ochotę poskakać ze szczęścia. W ocenie tej zawarta jest moja ośmioletnia ciężka praca i jest to mój sukces smiley . Gdyby nie moja praca, to córka nawet dobrze mówić by nie umiała, a co dopiero mówić o przeczytaniu i opowiedzeniu takiej lektury. Zresztą z tego co mówi to w jej klasie na ok. 20 dzieci, może trójka umie czytać ? W domu ok. godz. 20-ej. Łapię kromala, chwilę rozmawiam z rodzinką, chwila z Łukaszem i siadam do komputera w sumie szperając w nim bez sensu. Łukaszowi zmniejszyliśmy o połówkę dawkę leku. Jego humorek jest fajny i zdecydowanie więcej się śmieje, a tym samym powrócił ten typowo autystyczny śmiech

21.XI W sumie dzień rozwalony. Ja nie ogarnięta. Wstaję ok. godz. 8:30. Śniadanie i siadam do komputera. Ok. godz. 11-ej kładę się na chwilę i przysypiam na ok. 1 h. Godz. 15:00 wraca ze szkoły Andżelika i standardowo musi sobie poopowiadać. Łukasz popołudniu rozwiązuje krzyżówki, a także trochę zabawy, standardowe rozmowy i j.angielski na Duolingo. Godz. może 22:00 komputer. Łukasza mowa jest coraz lepsza i pomału zaczynają spontanicznie wchodzić różne trudniejsze słowa typu "jej, jego, ......" one są często używane nie poprawnie, ale przynajmniej się pojawiają. 

Ja ostatnio szukając wzmocnienia swojego organizmu  postawiłam na różne dziwne substancje typu ...maca, guarana, pistacje,  orzechy, mieszanki studenckie, papryka ...zobaczymy ...może będzie będzie lepiej wink

22.XI 

W sumie moje dni są bardzo podobne, czyli wstaję ok. godz. 7-ej i książki, szczególnie j.angielski, a w międzyczasie mnóstwo herbat, śniadanie, obowiązki domowe i trochę czasu w ramach odpoczynku w komputerze. Po godz. 15-ej rozpoczynam dzień z Łukaszem do godz. ok. 21:00 lub 22:00. W międzyczasie oczywiście również Andżelika. Spać idę jak padnę to 21:00, a jak jest ok to zdarza się nawet godz. 3:00 w nocy np. w ubiegłym tygodniu z piątku na sobotę w nocy godz. 3:00 skończyłam malować sufit w łazience, a rano miałam wyjazd do Wrocławia :) Uwielbiam nocną ciszę

Podsumowanie pracy w listopadzie

~~Uczeń na 6-kę zeszyt 16 kl.1, Ćwiczenia do Naszego Elementarza MEN i zadania typu :  Zapisz wyrazy ...zaczynające się na sylabę (la, ma, ta, ...)  ...kończace się sylabą ....,  ...zaczynające lub kończace się się literą ...,  wpisz ch, h, u, ó ... - 14 stron

~~ Disney English -Disney Zwierzogród wyd. Zielona Sowa -14 stron, drobne zadania w j. angielskim z postaciami z ulubionej bajki

~~praca z tekstem w książce  "Najpiękniejsze Baśnie", a tytuł baśni "O rybaku i złotej rybce" -czytanie i omawianie

~~ Wojskowe rysunki - Od kropki do kropki -4 strony

~~ Połącz kropki -Zwierzęta w ZOO - 3 strony

~~ Samouczek Języka Angielskiego wyd. Księgarnia Najtaniej -słuchanie całej płyty jednocześnie ze śledzeniem tekstu plus zapis zwrotów, określeń i wyrazów wraz z tłumaczeniem w zeszycie -8 stron. W tym przypadku widoczne bardzo duże zainteresowanie :)

~~ matematyka i obliczanie działań na liczbach dodatnich i ujemnych - Łukasz świetnie sobie poradził pomimo długiej przerwy ...to tak jest jeśli dobrze coś z Łukaszem utrwaliłam , to na szczeście nie zanika :)

~~Ortograficzne zadania z wyrazami do zapamiętania -drobne i łatwe zadania uzupełnione na 14-tu stronach

~~ zeszyt z j. polskiego i m.in.   .............................................................

* Łukasz samodzielnie zapisuje jakie zna części mowy i jest to "rzeczownik, czasownik, przymiotnik, liczebnik, zaimek, spójnik, przysłownik" ( w ostatnim pomylił, bo miał być przysłówek), a potem dyktuję przez co się odmieniają -praca wspomagana książką pt. Gramatyka i ortografia z ćwiczeniami -powtórzenie materiału wyd. COLLEGE

* ćwiczenie znaczenia pytań typu

- Co ? -odp. zwierzęta, wesołe miasteczko, kometa, dom, sklep

- Gdzie ? -odp. tato, Łukasz, mama, worek

- Z kim ? -odp. z Łukaszem, z tatem, z mamą, z Andżeliką

- Jakie ? -odp. kolory, obrazy -w tym przyadku jak widać dość ograniczona ilość słów

- Kto ? -odp. Łukasz, mama, tata, Andżelika - tutaj padają standardowe słowa i brakuje określeń typu pan, nauczyciel, dziewczynka, itp. ...

Niestety jak widać rewelacji wciąż nie ma :)

*

~~ Masza i Niedźwiedź 200 łamigłówek wyd. Egmont -9 stron

~~ Praca z naszymi "Kartami pracy"

~~ Książka z serii "Mądra Mysz" i "Zuzia pokłóciła się z Julią" oraz "Zuzia idzie na zakupy" -czytanie plus omawianie

~~ Język Angielski -Gdańskie Wydawnictwo Pedagogiczne - ćwiczenia z j. angielskiego dla kl. 1-3 szkoły podstawowej i utrwalamy pojęcia typu I, you, he, she, it, we, yoy, they oraz sleepy, angdry, sad, happy

~~ wykonane kolejne rysunki postaci i tym razem są z bajek pt.  ... "Artur i Minimki", "Epoka Lodowcowa" i dorysowane dwie postacie do "Toy Story"

 

GRUDZIEŃ

 W ostatnim czasie musiałam trochę odpocząć poprzez pewnego rodzaju wyłączenie. W związku z tym nawet nie wchodziłam na naszą strronkę. W sumie dni standardowe, czyli wstaję pomiędzy 7-mą, a 9-tą. Dzień rozpoczynam obowiązkowo herbatą przewaznie przy komputerze m.in. Duolingo, aczkolwiek udało mi się kontynuuowac naukę chyba 15 dni, a potem miałam kilka dni przerwy. Ostatnio pomyślałam, że pewnie z j. angielskim będzie podobnie jak z j. polskim, a mianowicie najpierw nauczyłam się pisać, a potem mówić :) Czasami dzień również rozpoczynam sprzątaniem lub zwyczajnym zbędnym szperaniem w Internecie. Ogólnie sytuacja ...stabilna, więc spokojniej śpię. Andżeliki umysł trochę przebodźcowany szkołą, ale jest i tak ok. Łukasz ma wciąż pojedyncze rozładowania, ale też nie jest najgorzej. Pracę z Łukaszem przeważnie rozpoczynam ok. godz. 16-ej i kończymy ok. godz. 21 -ej, aczkolwiek także kilka dni musiałam odpocząć.

01.XII Budzę się ok. godz. może 8:30 ? Może 9:30 Duolingo, ale wchodzi Włodek i tym sposobem wchodzę na Allegro m.in. po suplementy, a potem przeglądam łóżka w celu wymiany u Łukasza w pokoju, a w efekcie końcowym trochę zerkam na odzież. W międzyczasie śniadanie i spora część dnia umyka. Godz. ....dłuższa kąpiel. Godz. ...praca z Łukaszem i zaczynamy od zabawy "Masza łaskocze", a potem krzyżówka i godz. 22:45 do 23:15 j. angielski na Duolingo z naciskiem na słowa "I, you, he, she, it, we, you, they". Słowa te były już ćwiczone wielokrotnie, ale są trudne do zapamiętania więc zapisuję Łukaszowi na palcach. Także tłumaczę zasadę tworzenia pytań. Łukasz j. angielskim bardzo zainteresowany i chętnie wykonuje zadania. Ja bardzo polecam do nauki j. angielskiego stronkę Duolingo, ponieważ jest bardzo pomocna smiley Na koniec dnia jeszcze prasowanie do godz. 00:10 plus ok 30 minut na krótki opis na stronce. Dzień w sumie udany, aczkolwiek część dnia byłam zbyt słabo ogarnięta. 

06.XII Czasami sobie myślę, że podglądanie naszej rodziny i jej codzienności byłoby bardzo ciekawym doznaniem  cheeky  Przede wszystkim toniemy w książkach i prawdopodobnie byśmy pomyśleli nawet o jakieś dobudówce lub połączeniu garażu z domem, ale jest tyci problem ...domek nie jest nasz, bo jet służbowy. Ogólnie mamy ok 100 m powierzchni co wcale nie jest tak bardzo dużo jak na 4 -osobowa rodzinę, a w tym sporo skosów więc jak wiadomo ustawianie mebli nie jest łatwe. 

Moja codzienność, to książki, ksiażki, książki ...dnia wczorajszego układałam swoje materiały ze szkoły i nie mogłam się w nich odnaleźć. Popołudnie oczywiście z Łukaszem i ...właśnie jego zdania pełniejsze i coraz dłuższe, co prawda poprawność pozostawia wiele do życzenia, ale jest naprawdę super ...myślę, że do 5 lat powinien w miarę normalnie posługiwać się mowa. Ja jestem ogólnie czasami bardzo zmęczona więc bywa, że wieczorem dosłownie brakuje siły na kąpiel, czy nawet umycie ząbków lub ściągnięcie poduszek z łóżka i śpię na 3/4 części, a w nogach książki, ale jak człowiek pada to wyśpi się nawet na podłodze ...taka jest prawda wink  Córce w szkole Nauczyciel polecił do przeczytania książkę pt. "Szare śniegi Syberii" i po przeczytaniu pierwszej strony stwierdziłam, że jest to również świetna propozycja dla mnie. Dnia wczorajszego przeczytałam aż 69 stron ...masakra, ...aż trudno w to uwierzyć, ale niestety wieloletnia praca nad sobą przyniosła w końcu takie efekty i ...mam nadzieję, że to nie jest koniec. Uwielbiam zostawać sama w domu

Galeria: