http://dzieciom.pl/wp-content/uploads/2015/07/FDZzP_logo.jpg

Październik, listopad i grudzień 2019 r

Październik, listopad i grudzień 2019 r.

 

Zakładam kolejny folder "pażdziernik, listopad i grudzień" ale nie wiem czy dam radę pisać, ponieważ mam dość szybkie tempo i trudno mi na razie sie w tym odnaleźć  ... ale może się uda smiley

 

Ostatnio zastanawiam się jaka jest tak naprawdę rola szkoły. Sądzę, że ...przede wszystkim "EDUKACJA DZIECI". Co w moim odczuciu to oznacza ? A mianowicie ..."nauczanie", a to oznacza "poszerzanie wiedzy ogólnej". 

Niestety szkoły często powiedziałabym, że nie wywiązują się ze swojego zadania, a nawet obowiązku i tak było za moich czasów i podobnie jest obecnie. W czym problem ?

- brak odpowiedniego i indywidualnego podejścia do danego dziecka

- podkreślanie dziecku, że ono nie potrafi ... a dlaczego nie potrafii ? Czasami dlatego, że podana wiedza w szkole nie jest dostosowana do umiejętności danego ucznia

- sztywne trzymanie się "podstawy programowej", czyli przerabianie czasami ogromnej ilości materiału bez względu na to czy dzieci go przyswajają i rozumieją

- brak głównego nacisku na to co najważniejsze dla danego dziecka na dany moment np. dla Łukasza była najważniejsza integracja z dziećmi i mowa m.in. umiejętne wzbogacanie słownictwa.

A co było najważniejsze dla szkoły ? "Podstawa programowa" !!! ...co za głupota ??? Patrząc na to z perspektywy czasu to był dosłownie jakiś koszmar !!! 

- nie sprawdzanie wiadomości uczni

- brak tłumaczeń pojedynczych słów

- zawyżanie ocen

- wymaganie od dziecka rzeczy dla niego niemożliwych

- brak cierpliwości, konsekwecji w nauczaniu oraz poszukiwaniu innych rozwiązań

- ocena dziecka na tle klasy, a nie jego indywidualnego procesu nauczania ...i w czym problem ? W tym, że dziecko mogło w edukacji zrobić niesamowite postępy ale na tle klasy będzie wciąż wypadać słabo ...tak jest dokładnie w przypadku Andżeliki, ponieważ dzieczyna w wieku 8 lat startowała praktycznie od zera, a nawet na deficycie ...obecnie w niektórych kierunkach jest na właściwym poziomie ...przeskok jaki zrobiła w tym czasie jest niewyobrażalny. Niestety była to praca, praca, praca ...w tym przypadku brak innych rozwiązań i najlepsza metoda nie pomoże

- czasami Nauczycielom się wydaje, że raz wytłumaczy i dziecko już powinno wszystko umieć. Niestety nie zawsze to tak działa. Czasami potrzeba kilkakrotnych powtórzeń, a czasami innego sposobu na wytłumaczenie

- niestety nie są także korzystne "układane programy". Powód ? Po prostu potem Nauczyciel stara się wszystko przerobić, w wymiku czego brakuje czasu na zatrzymanie się i dokładne omawianie trudnych zagadnień. Ja z Łukaszem czasami przez wiele lat powtarzałam jedno i to samo w celu odpowiedniego utrwalenia i tylko dzięki temu Łukasz na dzień obecny w miarę posługuje się mową. Ktoś Kto tego nie doświadczył nie jest wstanie sobie nawet wyobrazić jak ogromną czasami trudność sprawia nauczenie zwyczajnej rzeczy, które inne dzieci przyswajają nawet nie wiadomo kiedy

Największym błędem co zawsze podkreślam jest nie pozostawianie dziecka w tej samej klasie, ponieważ potem materiał przedstawiany na lekcji jest poza możliwościami ucznia ...jego umysł po prostu nie jest wstanie się tego nauczyć. Zawsze podaję tu przykład, że to jest tak jak byśmy dali dziecko 3 lub 5-letnie do kl. 1-ej.

Drugi poważny błąd to nie dostosowanie programu do danego dziecka. W moim odczuciu np. dziecku, które nie zna wogóle j. angielskiego można podać np. 20 słówek w celu wyuczenia na ocenę. Dla nauczyciela to żaden problem. Natomiast uczeń chcąc jednak zdobyć tą piątkę nauczy się i będzie umiał chociaż tyle. Przecież od czegoś trzeba zaczać. Mamy straszne "błędne koło" bo nie zostawiamy ucznia w tej samej klasie dla jego dobra. Uczeń idzie do szkoły aby odsiedzieć swoje i nikt się tym nie przejmuje. Dziecko wraca do domu zmęczone i rozkojarzone więc trudno wymagać aby kolejne osiem godzin siedziało nad książkami. A tak dosłownie było np. z Łukaszem.  Podobnie jest z fizyką, chemią, geografią ...widzimy, że dziecko jest słabsze dać do wyuczenia określone pojedyncze zagadnienia i słowa. Dla przykładu ostatnio Andżelika miała z matematyki wyrażenia algebraiczne i poświęciłyśmy na to cały dzień aby załapała tylko podstawy. Podsumowała, że na następny dzień zgłosi się w szkole aby zrobić to na tablicy. Co się okazało ? Na drugi dzień były już nierówności ? Przecież to jest koszmar ...szkoła ma uczyć, a nie tylko przerabiać program.

Nauka dziecka nie polega tylko na siadaniu z nim i wkuwaniu materiału ale w tym także mieści wszystko co go otacza m.in. różne wyjazdy, rozmowy z rodzicami, pobyt w szkole, odnajdywanie się w nowych miejscach i sytuacjach ...nawet fakt, że rodzic z boku np. telefonuje załatwiając sprawy z pracy ma znaczenie, ponieważ dziecko osłuchuje się 

Gdy dziecko jest odizolowane to często szukamy przyczyny w nim samym, a nawet czasami chcemy mu pomóc np. pracą z psychologiem czym dodatkowo sugerujemu danemu uczniowi, że z nim niby jest coś nie tak. Zastanawiałam się komu tak naprawdę jest potrzebny w tym przypadku Psycholog ...odizolowanemu uczniowi, czy może dzieciom będącym w jego klasie, które go wykluczają ...czasami nawet nie wiadomo z jakiego powodu ? Ponieważ ma gorszy telefon ? Gorsze ubrania ? Jest z patologicznej rodziny ? Przecież dane dziecko nie jest niczemu winne więc dlaczego ma ponosić karę. A może Psycholog dla Nauczycieli, którzy nie potrafią dziecka zwyczajnie włączyć w grupę ...? 

Naprawdę można bardzo dużo osiągnąć ale tylko i wyłącznie podczas rozsądnego podejścia do danej sytuacji i w tym przypadku przepisy nie powinny szkodzić, ale pomagać. Przede wszystkim współpraca Rodzic - Nauczyciel; Nauczyciel - Rodzic ...a nie na zasadzie konkurencji. W moim odczuciu szkoła nie dała nam nic, a wręcz wciąż uwsteczniała. Dlaczego tak się stało ? Na jednym z pierwszych miejsc ulokowałabym schematyczną ocenę wszystkich rodziców podobnymi kategoriami i zbyt duże zadufanie w sobie.

Zabrano mi możliwośc zrobienia czegoś wyjątkowego dla mojego dziecka, a  w zamian zafundowano ...wieczny stres, niepewność, płacz, żal, liczne rozczarowania, agresję dziecka, uczucie bezsilności ...

01.X Brak notatki ale na pewno podczas wieczornej pracy Łukasz okazuje mocniejsze niezadowolenia więc w konsekwencji dieta ;)

02.X Godz. 9:15 wyjazd do Wrocławia, ponieważ mam do zrobienia trochę badań. Na miejscu podczas wstępnej rozmowy i rejestracji wyczuwam niezadowolenie z powodu braku mojej wiedzy więc mówię wprost "zachowuje się Pani tak, że mam ochotę stąd wyjść". Nieasamowite, bo po tej wypowiedzi  nastąpiła taka zmiana, że mogłoby dojść nawet do przyjaźni :) We Wrocławiu w międzyczasie chodzę po sklepach m.in. poszukując z przeceny fajnych sukienek. Niestety nic nie ma. Natomiast kupuję kolejne książki pt. "Encyklopedia Zwierząt Świata" (wyd. Dragon Imagine) oraz Encyklopedia w pytaniach i odpowiedziach -Polska i Świat" (wyd. SBM). Książki te zwróciły moją uwagę ze względu na konkretne wiadomości bez zbędnych długich opisów. Dla Włodka w jednej z nich za mało informacji ale jest to uzależnione od indywidualnych potrzeb. Dla mnie są super :) W domu może godz.19:10 i ...drogę z Barda do Opolnicy ok. 3,5 km pokonuję pieszo po ciemku i w deszczu, a na dodatek z książkami o wadze 4,9 kg bo mam zwyczajnie taka ochotę 

03.X Brak opisu ale na pewno Andżelika w szkole. Włodek najpierw w pracy, a potem załatwia sprawy związane z nowym autem m.in. rejestracja, uregulowanie wpłaty więc porusza się pomiędzy Kłodzkiem, a Ząbkowicami. Godz. 16:00 ma "Bal Seniora" w Bardzie z którego wraca ok. godz. 19:00.,W ramach obiadokolacji robi błyskawicznie makaron z brokułami i kurczakiem ... Ja natomiast godz. 20 mam pierwsze zajęcia z j. angielskiego Online i mam nowego Nauczyciela. Na zajęciach jestem ja i jakiś Pan, który twierdzi, że niby uczył się tylko w warunkach domowych. Jak na edukację na zasadzie samouka świetnie sobie radzi więc podejrzewam, ze także bywa za granicą. Ludzie są nieświadomi, że obcowanie tego typu z tym językiem bardzo ułatwia jego naukę. Zaczynając od samego zera jest trudno i nawet nie ma o czym mówić tym bardziej, że u mnie jest słaba pamięć słowna więc szukam logicznego schematu zdań w celu zapamiętania. Potrzebuję czasu, a bywa tak, że dostaję jakieś szczątkowe informacje, które dopiero przyswajam po połączeniu w całość. Dziewczyna prowadząca zajęcia mówiła dość szybko więc nie dość, że wciąż znam mało słów to dodatkowo utrudniała mi wyłapanie ich pojedynczo. W pewnym momencie padło pytanie dotyczące pogody. Ja nie rozumiejąc do końca odpowiedziałam "sunny". Potem okazało się, że chodziło o teraz, a była noc. Pod koniec lekcji Osoba ucząca zaczęła coś mówić ...powiedziałabym, że śmiejąc się ...początkowo nie zwróciłam na to uwagi ale po późniejszym przeanalizowaniu dosżłam do wniosku, że prawdopodobnie była to delikatna drwina z mojej wypowiedzi. Oceniając całą sytuację dochodzę do wniosku, że w momencie gdy już padła moja wypowiedż to również było widoczne delikatne rozbawienie i ...właśnie ...przecież ja zapisuję się do szkoły w celu nauczenia. Gdybym znała język, to by mnie na tej lekcji nie było i nie rozumiem czemu miały służyć tego typu zachowania ? W chwili obecnej zastanawiam się nad rezygnają

04.X Opiszę w skrócie, ponieważ nie zapisywałam na bieżaco.  Budzę się godz. 6:00. Wstaję ok. godz. 7 -ej i ...prasowanie, mycie naczyń, przekładanie mojej sterty edukacyjnych materiałów, powtarzanie języka angielskiego i komputer m.in. przeglądanie kozaków. Włodek natomiast w Opolu po nowe autko. Godz. 14:00 wraca ze szkoły Andżelika więc tradycyjne rozmowy. Godz. 15:00 wraca Włodek i przywozi drobny ale jakże miły upominek z salonu Opla, czyli szampan. Godz. 15:30 szybka kąpiel i wyjazd nowym niebiesko - srebrnym autkiem do Ząbkowic. Dzisiaj śmieję się, że skasowałam poprzednie auto, ponieważ marzył mi się kolor pasujący do mojego płaszczyka. Godz.17:30 zajęcia z j. angielskiego gdzie mam bardzo fajną grupę, zresztą Pani ucząca również jest sympatyczna więc powinno być ok. Niestety nie zdążyłam zrobić zadań domowych ...pewnie jedna z przyczyn to słabe rozumienie tematu. Po zajęciach zakupy w Biedronce. W domu trochę rozmów z Włodkiem. Godz. 23:20 powinnam zejść do kuchni po tabletkę ale nie mam siły i zasypiam z telefonem w ręce. 

05.X  Dzień rozpoczynam godz. 7:00 od zejścia po herbatę. Godz. 7:30 siadam przy komputerze. Najpierw jakieś opisy na stronce, a potem j. angielski. Nie mogę sobie z nim poradzić. A do tego zniechęca fakt iż ...wszyscy uczący mają za szybkie tempo ...to jest na zasadzie, że wchodzisz na lekcję i od razu słyszysz tylko j. angielski, z którym ja wciąż mam problem nawet ze zrozumieniem. Układanie zdań jest na razie moim koszmarem. Mam wrażenie jakby nigdzie nie było takiego spokojnego tempa zaczynającego od samych podstaw. Moim problemem jest fakt iż  ...im więcej Ktoś tłumacząc mówi, to ja mniej rozumie. Zasada ta dotyczy wszystkich nowych wiadomości. Ja bardzo często szukam układów i schematów, które ułatwiają zapamiętywanie. Godz. 10:20 uzupełniam trochę notatek w zeszycie porządkując panujący w nim haos. Śniadanie dla Łukasza robi Włodek. Godz. 16:00 Łukasz rozpoczyna swoją pracę czytając ulubioną książkę pt. "Masza i Niedźwiedź". Godz. 18:00 robi z papieru origami -koszyk, a potem ...układa pytania do rysunku, uzupełnia krzyżówki i kilka drobnych zadań w ćwiczeniach "500 łamigłówek", omawia miniony dzień i ma ułożyć pytania do minionego dnia ale nie bardzo mu to idzie więc ja dyktuję, przegląda książki  pt. "Mój pierwszy ilustrowany słowniczek" i "Encyklopedię Zwierząt Świata. W międzyczasie przerwa na przerwa na zupę ogórkową, którą ugotował tato. Łukasz tego dnia pierwszy raz je pistację.  Z kiekawszych sytuacji to np. w nowej książce czyta spis treści, a także wykazuje szczególne zainteresowanie m.in. mrówkojadem, kurczakiem, grzybami, małpami, ...W międzyczasie trochę zabaw w stylu Łukaszowym, czyli np. będący na pościeli niedźwiedź drapie, a Masza gilgocze. Łukasz tego dnia ułożył bardzo fajne pytania do ryzunkui są to np. Gzie jest koń ? Co robi owca ? Jakie kaczki ? Gdzie jest płotek ? Co jest nad stawem ? Gdzie jest obora ? Gdzie jest pies ? Co robi pies ? ...W pewnym momencie padła wypowiedź "Farma gospodarstwie na wsi", a potem było słychać jak Łukasz pod to zdanie kombinuje pytania ..."Gdzie jest farma ? Jakie farma ? Jakie gospodarstwo ? Gdzie jest gos  ...i tu się zatrzymał w połowie słowa ponieważ nie był pewien :) hmmm ...fajne to było smiley Godz. 21:00 komputer. Ja również komputer i m.in. j. angielski na Duolingo

06.X

07.X

08.X

09.X To jest niesamowite jak szybko umyka czas :) Wstaję godz. 7:30. Obowiązkowo herbata, a przy okazji  kanapka z czekoladą. Potem mycie naczyń i prasowanie. A następnie standardowo ...notatki i j. angielski m.in. przepisywaanie słówek. W międzyczasie przeglądam trochę zimowe buty. Miałam kozaki, w których byłam zakochana ale nie wiem dlaczego warstwa będąca na nich uległa zniszczeniu poprzez łuszczenie. Niestety nawet w nich nie zdążyłam pochodzić, ponieważ były zakupuione gdy praktycznie nie wychodziłąm z domu. Godz. 11:40 przerwa na szybkie drugie śniadanie. Godz. 12:00 krótki wpis na stronce i powrót do notatek oraz j. angielskiego.

Ostatnio sporo czasu spędzam z j. angielskim próbując cokolwiek nadgonić. Niestety przede wszystkim wciąż zbyt ubogie słownictwo podstawowe ale sądzę, że po prostu już jak zaskoczę, to wtedy szybciutko poleci :) Do j. angielskiego mam aż osiem zeszytów plus kilka ksiązek. Na razie dużo zapisuję układając w głowie przeróżne informacje. Sporym problemem jest również akcent w j. angielskim i jego miękkość ...dosłownie powala mnie to :) No cóż podobnie było z tenisem

W sumie to można powiedzieć, że w miarę wskoczyłam w rytm swoich zadań. Niestety spore zaległości we wszystkim. Na dzień obecny mam w miarę uzupełnione w zeszycie notatki z października i jeszcze pozostał wrzesień.

Andżelika po rocznym nauczaniu w domu w moim odczuciu nie tylko świetnie odnajduje się w szkole ale nawet radzi sobie o wiele lepiej, ponieważ np. czytając ten sam materiał po raz drugi szybciej się uczy 

 

11.X

Cały czas sumuję swój j.angielski i zastanawiam się w jaki sposób mam się nauczyć skoro Nauczyciel podczas lekcji mówi dość szybko więc nawet nie jestem wstanie wyłapać pojedynczych słów, a już nie wspominając o zrozumieniu tekstu, ponieważ słownictwo wciaż ubogie. Tłumaczenia zasad np. układania zdań są bardzo chaotyczne lub nawet ich brak. Skąd mam wiedzieć jak układać zdanie skoro nikt nie wyjaśnia nawet podstawowych zasad. W moim odczuciu Ktoś Kto już zna ten język to odbiera jakby to oczywiste było, że osoba ucząca musi wszystko wiedzieć. Dzieki takiemu podejściu nauka tego języka zaczyna pomału być moim koszmarem. Powód prosty ...wymaga się odemnie rzeczy niemożliwych m.in. układania zdań, czego nie potrafię zrobić

W moim uczuciu ja będąc po lekcji j. angielskiego powinnam z danego tematu zrobić bez większego problemu zadanie. A skoro ja nie mam pojęcia o co w nim chodzi, albo muszę poświęcić ok 3h na jego rozszywrowywanie to oznacza, że nie zostałam po prostu nauczona

Niejednokrotnie myślę sobie, ze autyzm Łukasza zmienił nasze życie trochę w koszmar ale Ktoś Kto nie doświadczy nie jest wstanie tego zrozumieć smiley W życiu trochę jest tak, że jedni mają szczęście, a inni wciąż pod górę. Osoba z sukcesem dumnie powie "Ja sam do tego doszedłem". Myślę, że to nie do końca tak jest, ponieważ jest to zbiór różnych zdarzeń i czynników, które po prostu sprzyjajają, a osoba z sukcesem umiejętnie potrafi je wykorzystać, ale ...aby z nich korzystać także trzeba mieć odpowiednie umiejętności ...życie i ...standardowe błędne koło wink 

 Ja również sporo osiągnęłam, ale niejednokrotnie muszę dosłownie zapieprzać aby zdobyć coś co Ktoś ma prawie gratis od życia. 

12.X Budzę się godz. 4:00. Wyłączam pozostawiony z dnia poprzedniego komputer i światło. Kładę się spowrotem do łóżka i ... stwierdzam, że tak w sumie to jestem wyspana. Wstaję, uruchamiam komputer i siadam do biurka. Najpierw uzupełniam notaki w zeszycie i przeglądam kozaki w Internecie. Godz. 5:00 przepisuję notatki z j. angielskiego. Godz. 7:00 kładę się z zamiarem krótkiej drzemki, ale przyszedł porozmawiać Włodek i nic z tego. Godz. 8:30 śniadanie, mycie naczyń. i czytam swoją książkę. Godz. 10:00 znowu j. angielski i tym razem na Duolingo, a także przeglądam buty oraz naszą stronkę analizując co teraz uzupełnić. W międzyczasie rozmowa z Włodkiem, który wrócił z zakupów i sprzątanie. Godz. 16:45 Łukasz rozpoczyna pracę rytualnie czytając książkę pt. "Masza i niedźwiedź". Godz.17:40 siadam obok Łukasza i uzupełniamy krzyżówki. W międzyczasie Łukasz przegląda nasze fiszki z j. angielskiego i odczytuje słówka : pór roku, tygodni i miesięcy. Godz. 17:40 uzupełnia krzyżówki -6 stron. Do pokoju wchodzi Włodek więc schodzę na zupę, a przy okazji myję naczynia. 18:40 powrót do pokoju i nadal krzyżówka. 18:55 Łukasz je obiadokolację. 19:40 układamy pytania do zdjęcia plus ich poprawa. 20:00 uzupełniamy 10 stron ćwiczeń  "Masza i Niedźwiedź" oraz robimy fiszki z alfabetem z j. angielskiego. Koniec pracy godz. 21:45 i w nagrodę komputer, a ja odpoczywam :)

Godz. 22:59  siadam do opisu minionego dnia, aczkolwiek wzrok juz trochę dokucza. Dzień w sumie był bardzo aktywny. Zaczęliśmy etap rytualnej pracy, która ma nas w końcu wyprowadzić całkowicie z wciąz niezbyt idealnej kondycji. W każdym bądź razie wszystko odzyskujemy bardzo pomału. Cena jaką zapłaciliśmy za prowizoryczną integracje w szkole jest zbyt wysoka. Andzelika po byciu rocznym na nauczaniu domowym bardzo się zmieniła ... oczywiście na korzyść, ale u niej jest na plus, ze wszystko rozumie i szybko przyswaja nowe wiadomości osłuchowo. Po drugie bardzo duzo pyta i dyskutuje na różne tematy więc mam możliwość jej kształtowania. Na razie po miesięcznym byciu w szkole jest ok. Oczywiście widoczne nadmierne emocje ale mieści się to w normie. Przede wszystkim wykazuje zdecydowanie większe zaangażowanie nauką, poniewaz przerabia ten sam materiał po raz drugi. Godz. 23:53 przysypiam na krześle ale dzielnie kończę opis minionego dnia ;)

Moja kondycja psychiczna ogónie dość stabilna. W końcu udało mi się wskoczyć w rytm pracy swoich zajęć. Dzieci również w miarę stabilnie więc wszystko jest na dobrej drodze ku lepszemu. Jedyny problem to zbyt szybko uciekający czas. Ostatnio zabrałam się kolejny raz za porządkowanie naszej pracy zawartej w makulaturze i na razie wciąż przekładam z miejsca na miejsce, ale przy okazji jednak też układam ;)

13.X Wstaję godz. 7:30. Zastanawiam sie nad kąpielą ale jakoś szkoda czasu. W kuchni robię herbatę, a w międzyczasie łapię bułkę z miodem, myję naczynia i robię drobne pranie. Trochę rozmów z mężem, który jedzie głosować ...ja pozostawiam sobie tą przyjemność na później ;) Następnie dalszy etap układania naszej makulatury, a przy okazji przygotowuję np. kartki na kolejne fiszki z j. angielskiego i mam ogromny problem jakiej mają być wielkości ...ja i te moje problemy ...często szczegóły zabierają mi mnóstwo czasu. Godz. 13:44 j. angielski i przepisuję różne zdania układając według swojego myślenia i sposobu przyswajania wiedzy. A jeśli w temacie j.angielskiego to polecam Duolingo w Inetrnecie oraz książki "Samouczek Języka Angielskiego" -wydawnictwo Literat i ........(muszę sprawdzić). Godz. 15:40 robię krótki wpis na stronce. Córka tego dnia postanowiła przeczytać 100 stron swojej lektury, ale słabo idzie ...więc proszę o oddanie telefonu, bo znając życie to kradnie podstępnie czas ...wiem jak to jest.

14.X Godz. 6:45 Włodek budzi córkę, która niezadowolona bo za wcześnie. Godz. 7:00 myję naczynia, jem śniadanie, robie warkocz córce i trochę prasowania. Gdy proszę Andżelikę aby znalazła dżinsowy żakiet, ponieważ pasuje do dżinsowych tenisówek, które ubrała nagle wyłania się problem. W takich sytuacjach dziecko normalnie funkcjonujące szuka sensownego rozwiązania. Natomiast umysł zaburzony wyłącza sie do tego stopnia, że np. dywanu potrafi szukać w szufladzie. W efekcie końcowym jest późno i bez sensu nawet wychodzić na autobus więc ok. godz. 8:30 liczne rozmowy z córką na tematy różne trochę dotyczące wczorajszych wyborów i rządu, a także funkcjonowania psychicznego człowieka czy też 500 plus. Godz. 9:50 siadam na chwilę do komputera. 11:25 ja prasuję, a córka czyta z boku lekturę. Godz. 13:00 jemy obiad. Godz. 13:40 ćwiczymy wyrażenia algebraiczne

Dzień zakończyłam 22:56 i miałam jeszcze ochotę popisać ale brak siły :) Postaram się rano

15.X

16.X  fiszki i moje problemy z ich wyglądem ...dodam opis

17.X 

22:40 a ja sie zastanawiam co jeszcze zrobić, a do wyboru mam ...mycie podłóg, uzupełnienie opisów na stronce, poćwiczenie j. angielskiego, czy po prostu spać ?  ...hmm pewnie jeszcze kilka rzeczy by się znalazło ;) A córka w moim pokoju i jeszcze nadaje nad uchem smiley chyba zaraz drzwi zamknę ;)  Jednak poszłam spać

18.X Wstaję godz. 7:20 i w sumie to wyjątkowo wypoczęta, a przede wszystkim spokojny umysł ...co za luksus. Łukasz z dnia na dzień wydaje się być coraz bardziej spokojniejszy i oby tak pozostało. Dzień rozpoczynam od podlewania kwiatków. Na śniadanie bułka z serem pleśniowym i miodem. 7:45 jestem w swoim pokoju i otwieram swoją stronkę w celu popisania. Godz. 8:20 czytam książkę ale jestem zbyt rozkojarzona. Godz. 9:00 kąpiel i szykuję się na wyjazd do Kłodzka. Akurat ...jeszcze otwieram zeszyt j. angielkiego ... Uczę się podobnie do Łukasza, czyli nie jest łatwo. Są ludzie, którzy nie są wstanie zrozumieć, że komuś nie wystarczy tylko usłyszeć wiadomości aby je zapamiętać, ale to nie oznacza, że oni nie mogą się uczyć !!!  Moje zeszyty z j. angielskiego zawierają poukładane i schematycznie zapisane wiadomości, a z czasem gdy zaczynam je lepiej rozumieć to mój umysł wyobraża sobie zupełnie inny układ ...tego nie da się opisać ...z czasem sama się gubie w tym co mój umysł wymyśli ;)  Złapałam równowagę ...??? Godz. 9:35 zmykam do kapieli. Czy komuś się to podoba, czy też nie jestem na swój sposób wyjątkowa ...nie koniecznie w pozytywnym znaczeniu ale na pewno innna ...fakt ten powoduje, że czasami zastanawiam się kim byli moi biologiczni rodzice ?

Niestety w tym biegu zupełnie zapomniałam, że mam dwa bilety na Muzykę Fimową Hansa Zimmera, a było to tydzień temu więc siedzę i ryczę 

21:45 koniec pracy z Łukaszem

19.X Włodek ma dwudniowy wyjazd więc szykuje się od godz. ... Ja natomiast powinnam być w szkole więc godz. 5:00 przychodzi do mojego pokoju kombinując jak to zrobić aby mnie o odpowiedniej godzinie dobudzić. Mój telefon poblokowany więc przynosi budzik Andżeli. Zabiegi okazały się zbędne i to z dwóch powodów. Pierwszy, to po prostu od razu wstałam. A drugi przypadek losowy, a mianowicie kolega który miał zostać z dziećmi po prostu nie może. To jest typowa sytuacja pokazująca, że my sobie możemy planować, a życie i tak ułoży po swojemu i po co czasami się na zapas zamartwiać ? Godz. 4:40 ćwiczę j. angielski na Duolingo. Godz. 5:50 uzupełniam zapis na stronce. Godz. 6:20 schodzę po herbatę

Ja z Łukaszem zaczynam normalnie rozmawiać, ponieważ coraz lepiej rozumie to co mówię np. wczoraj opowiedziałam o sytuacji z koncertem o którym zapomniałam i nie pojechałam i ...na zadawane pytania Łukasz w sumie dość fajnie odpowiada. Jest zainteresowany, trochę się śmieje bo taka sytuacja mieści się w jego poczuciu humoru, a szczególnie gdy np. dodam "mama pierdoła zapomniała"

Jeśli zapisuję np. 4:40 ćwiczę j. angielski, a 5:50 uzupełniam opis to oznacza, że 1h i 10 minut zostało poświęcone na j. angielski, a nie 10 minut, a potem patrzyłam w sufit :)