http://dzieciom.pl/wp-content/uploads/2015/07/FDZzP_logo.jpg

_

/\/\/\  Wielka Racza - ciekawy zakątek Beskidu Żywieckiego ( 22.09.2015 r.)
 
Ostatni dzień pobytu w Łodygowicach. Nietypowo jak na ostatni dzień postanawiamy wyjść w góry. Prowadzi nas do tego zimna kalkulacja, że podczas następnego pobytu w tych stronach czekałoby nas zdobycie 5 szczytów, a to dużo jak na niecały tygodniowy wyjazd, bo różniemoże być z pogodą.
Dzisiejszego dnia przywitało nas słońce tworząc niezapomniane refleksy z mgłą ścielącą się u stóp gór. 
Rano szybka zbiórka i wyjazd przed po godz. 7:00. Dojazd czterdzieści parę kilometrów do miejscowości Rycerka Górna. Po drodze mijamy tak znane miejscowości jak Milówka, czy Węgierska Górka.
Rycerka Górna jest bardzo rozwlekłą miejscowością położoną jakby w kanionie między masywem Wielkiej Raczy. Zatrzymujemy się koło leśniczówki, gdzie pytam się Leśniczego gdzie najlepiej zaparkować samochód. Dostaję informację, że parę kilometrów dalej jest nowo wybudowany parking z zabudową turystyczną.
Dojeżdżamy na miejsce, a wraz z nami jeszcze trzy auta. Wyjście z samochodu dosyć bolesne, bo pomimo słonecznego poranka temperatura w tym miejscu jest poniżej 5 st.C. Ubieramy się więc w dodatkowe stroje, a niektóre zmarzluchy wręcz jak cebula i jeszcze im mało.
Parking położony jest w miejscu gdzie rano zalega głęboki cień, więc wyjście z niego w pełne słońce po jakimś czasie powoduje zdejmowanie kolejnych warstw odzienia.
Wspinamy się czerwonym szlakiem mając od samego początku ładne widoki które zwiastują fantastyczne doznania wzrokowe.
Po jakimś czasie zatrzymujemy się w bezpiecznym miejscu na śniadanie. Agnieszka bacznie obserwuje trasę, bo pomimo iż droga jest szeroka to z jej lewego boku teren gwałtownie opada w dół.
Po śniadaniu dalej w trasę pnąc się mozolnie w górę, aż wychodzimy na otwartą przestrzeń gdzie oczom naszym ukazują się fantazyjne kształty gór po słowackiej stronie. Ich nieregularność przypomina czasami nasze rodzime Tatry.
Po przestrzeni otwartej przychodzi znów czas na szlak w lesie, gdzie temperatura znowu spada o kilka stopni.
Wyjście z lasu świadczy, że jesteśmy już blisko Schroniska PTTK pod Wielką Raczą. Faktycznie dochodzimy do niego w 5 min.
Wchodzimy do środka i rozkładamy się przy jednym ze stołów. Schronisko jest dobrze zaopatrzone, więc oprócz czegoś do zjedzenia i picia zakupujemy także dyplomy zdobycia szczytu oraz pamiątki. Przybijamy także pieczątki w naszych książeczkach.
Po odpoczynku wychodzimy na pobliski punkt widokowy, a raczej platformę widokową na Wielkiej Raczy ( 1236 m n.p.n.) ( https://pl.wikipedia.org/wiki/Wielka_Racza )  skąd roztacza się rozległa panorama na góry po części polskiej i po części słowackiej.
Widoki są tak niezwykłe, że trudno nam od nich oderwać wzrok. Czas jednak nas goni, bo jeszcze dzisiaj musimy się spakować i wrócić do naszego domu w Opolnicy.
Robimy więc serią zdjęć na platformie, a potem jeszcze pod charakterystyczny krzyżem i szybko zarządzamy powrót do samochodu.
Powrót do naszego Domu na Zboczu i sprytne pakowanie, a potem pożegnanie z gospodarzami i o godz 16:00 wyruszamy do Opolnicy.
W czasie drogi mamy jednak serię niefortunnych zdarzeń - najpierw brak paliwa na jednej z niewielu stacji w drodze, a na następnej która ma paliwo jest nieczynne WC. Kolejny psikus to zamknięty na autostradzie McDonalds co prawie nie zdaża się nigdy, więc musimy przejść na posiłek na drugą stronę autostrady. 
Pomimo przeszkód po godz. 20:00 jesteśmy w domu.
Dzisiejszy górski dystans to 11,2 km,  a przewyższenia 529 m  .
Podsumowując był to niezwykle udany kilkudniowy wyjazd mimo dwóch dni nieprzychylnej pogody. Łukasz w doskonałej dyspozycji, wspaniałe miejsce zakwaterowania i niezwykłe doznania podczas wypraw górskich.
                                                                                                      Włodek
Galeria: